Trump chełpi się "nieskończonymi" zapasami amunicji – ale Pentagon drży przed długą wojną z Iranem
W poniedziałek 2 marca 2026 roku prezydent Donald Trump w poście na Truth Social zapewnił Amerykanów, że zasoby amunicji USA – zwłaszcza tej "średniej i średnio zaawansowanej klasy" – są największe w historii kraju. To reakcja na alarmujące raporty mediów o kurczących się rezerwach systemów obrony powietrznej, które mogą nie wystarczyć na przedłużającą się konfrontację z Iranem.
"Zapasy amunicji Stanów Zjednoczonych, klasy średniej i średnio wysokiej, nigdy nie były wyższe czy lepsze – jak mi dzisiaj powiedziano; mamy praktycznie nieograniczone jej zapasy" – napisał Trump. Dodał, że dzięki temu wojny mogą "trwać bez końca" z sukcesem, bez potrzeby nowych produkcji. Dla amunicji najwyższej klasy przyznał jednak, że rezerwy są solidne, ale nie idealne – "nie na takim poziomie, na jakim byśmy chcieli".
Prezydent wykorzystał okazję, by skrytykować swojego poprzednika, Joego Bidena: "Śpiący Joe poświęcił cały swój czas i pieniądze naszego kraju, DAJĄC wszystko P.T. Barnumowi (Zełenski!) Ukrainy – warte setki miliardów dolarów – i chociaż oddał tak wiele z tego, co miało najwyższą wartość (ZA DARMO!) i nie zadał sobie trudu, aby to zastąpić". Trump podkreślił, że to podczas jego pierwszej i drugiej kadencji odbudował arsenał wojskowy, czyniąc USA gotowymi do "wielkiego zwycięstwa".
Oświadczenie Trumpa przyszło w odpowiedzi na niedzielne doniesienia "Washington Post", który cytował wysokich rangą wojskowych zaniepokojonych malejącymi zasobami systemów obrony powietrznej. Według gazety, w Pentagonie panuje "napięta i paranoiczna atmosfera" – urzędnicy obawiają się, że przedłużający się konflikt pochłonie zapasy szybciej niż się spodziewano. "Wall Street Journal" dodaje, że kurczące się rezerwy mogą ograniczyć opcje taktyczne prezydenta, zwłaszcza w obliczu irańskich kontrataków rakietowych na bazy USA w regionie.
Rozszerzając perspektywę, CNN w poniedziałkowym raporcie podkreśla, że dostawy amunicji na Ukrainę w latach 2022–2024 (za Bidena) faktycznie uszczupliły zapasy Patriotów i THAAD – systemów kluczowych do obrony przed irańskimi pociskami balistycznymi. Reuters cytuje anonimowego urzędnika Departamentu Obrony: "Mamy wystarczająco na tygodnie, ale nie na miesiące – a wojna z Iranem może być dłuższa niż z Huti w Jemenie". BBC dodaje, że rosnące ceny ropy (już +8% w ciągu dnia) i spadki na giełdach (Dow Jones -400 pkt) to bezpośredni efekt obaw o zakłócenia dostaw energii z Zatoki Perskiej.
Trump kończy post optymistycznie: "Stany Zjednoczone są gotowe do wielkiego zwycięstwa!!! Dziękuję za uwagę". Ale w obliczu irańskich ataków na bazy w Bahrajnie, Katarze i ZEA (gdzie zginął cywila), a także doniesień o awariach amerykańskich samolotów w Kuwejcie, wojskowi eksperci (np. gen. David Petraeus w wywiadzie dla Fox News) ostrzegają: "Bez jasnego planu wyjścia, ta wojna może nas wciągnąć na dekady – a zapasy, choćby największe, kiedyś się skończą".
Czy chełpliwe zapewnienia Trumpa uspokoją Pentagon? Na razie rynki głosują nogami – akcje nurkują, a ropa pnie się w górę. Świat wstrzymuje oddech.