Zdarzenie miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku, jednak przez ponad pół roku nikt nie zgłosił go na policję. Dopiero po publikacji filmu w sieci sprawa nabrała rozpędu.
Zatrzymani to trzej mężczyźni i jedna kobieta. Usłyszeli oni zarzuty m.in. za:
- nieuprawnione pozbawienie wolności,
- naruszenie nietykalności cielesnej,
- narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Czyny te są zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo kobieta usłyszała zarzut posiadania narkotyków.
Materiał dowodowy zebrany przez policjantów z Komisariatu Policji w Bystrzycy Kłodzkiej był na tyle mocny, że pozwolił na przedstawienie podejrzanym konkretnych zarzutów. Prokuratura jednak nie zdecydowała się na wniosek o tymczasowe aresztowanie żadnej z tych osób.
Sprawa wywołała ogromne oburzenie w lokalnej społeczności. Film pokazywał zachowania, które trudno nazwać inaczej niż skrajnie okrutne i dehumanizujące.
Policja podkreśla, że tego typu nagrania, nawet jeśli pojawiają się z dużym opóźnieniem, nie pozostają bez konsekwencji. Dzięki szybkiej identyfikacji sprawców udało się postawić ich przed wymiarem sprawiedliwości.
Śledztwo w sprawie jest w toku. Podejrzanym grozi nawet pięcioletnia kara pozbawienia wolności.