Przełom w Mjanmie. Junta znosi wyroki śmierci i ogłasza wielką amnestię
Władze Mjanmy podjęły nieoczekiwaną i szeroko komentowaną decyzję. Nowy prezydent kraju, generał Min Aung Hlaing, były przywódca junty wojskowej, ogłosił zniesienie wszystkich wyroków śmierci oraz szeroką amnestię z okazji tradycyjnego Nowego Roku Thingyan.
69-letni Min Aung Hlaing poinformował, że kary śmierci dla wszystkich skazanych zostaną zamienione na dożywocie. W ramach amnestii na wolność wyjdzie ponad 4300 birmańskich więźniów oraz blisko 180 cudzoziemców. Dodatkowo wszystkie kary pozbawienia wolności poniżej 40 lat zostaną skrócone o jedną szóstą.
Decyzja ta jest największym aktem łaski od czasu przejęcia władzy przez juntę w lutym 2021 roku, gdy obalono demokratycznie wybrany rząd Aung San Suu Kyi.
Kontrowersje wokół amnestii
Według danych ONZ już w 2022 roku w Mjanmie wydano ponad 130 wyroków śmierci, choć rzeczywista liczba może być znacznie wyższa ze względu na brak przejrzystości sądownictwa. Po zamachu stanu junta wznowiła wykonywanie egzekucji, które przez kilkadziesiąt lat nie były stosowane.
Organizacje praw człowieka szacują, że od przewrotu z przyczyn politycznych skazano już ponad 30 tysięcy osób. Najbardziej znaną więźniarką pozostaje Aung San Suu Kyi, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, która odbywa karę 27 lat więzienia w tajnym miejscu. W ramach ogłoszonej amnestii jej wyrok zostanie skrócony o 4,5 roku.
Brutalna rzeczywistość junty
Mimo gestu amnestii sytuacja w Mjanmie pozostaje bardzo napięta. Wojskowe władze od ponad pięciu lat brutalnie tłumią wszelki opór społeczny, przeprowadzając ataki z powietrza na wioski i pozycje sił prodemokratycznych.
Decyzja o amnestii i złagodzeniu wyroków śmierci jest interpretowana przez część obserwatorów jako próba złagodzenia wizerunku junty na arenie międzynarodowej oraz wewnętrznego uspokojenia nastrojów przed świętem Nowego Roku.
Niezależnie od motywów, dla tysięcy rodzin w Mjanmie oznacza to realną nadzieję na powrót bliskich do domu. Dla wielu więźniów politycznych – choćby symbolicznych – zmiana jest jednak jedynie częściowa i nie rozwiązuje fundamentalnego problemu braku demokracji i łamania praw człowieka w kraju.
To pierwszy tak szeroki akt łaski od czasu przejęcia władzy przez Min Aung Hlainga. Czy będzie początkiem szerszej liberalizacji, czy jedynie tymczasowym gestem – pokaże najbliższa przyszłość.