Tramwaj wbił się w budynek w Mediolanie – jedna osoba nie żyje, 39 rannych
Dzisiaj po południu, około godziny 16:00 czasu lokalnego, w północnej części Mediolanu doszło do tragicznego wypadku tramwajowego. Zatłoczony wagon linii tramwajowej jadący z Placu Republiki w kierunku Porta Venezia nagle wykoleił się, nabrał prędkości i z impetem uderzył w ścianę budynku przy via Benedetto Marcello.
W wyniku uderzenia zginęła jedna osoba – najprawdopodobniej pasażerka stojąca blisko przodu pojazdu. 39 osób zostało rannych, w tym kilkanaście w stanie ciężkim lub bardzo ciężkim. Na miejscu pracowało kilkanaście zespołów ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz liczne karetki. Kilka osób było uwięzionych we wraku – ich uwalnianie trwało ponad dwie godziny.
Świadkowie opisują dramatyczne chwile: "Najpierw usłyszeliśmy głośny zgrzyt i huk pod podłogą, jakby coś pękło. Tramwaj zaczął się trząść, potem nagle przyspieszył i poleciał prosto w ścianę. Ludzie krzyczeli, walizki i torby fruwały po wagonie" – relacjonowała jedna z pasażerek w rozmowie z mediami.
Na nagraniach z monitoringu i telefonów pasażerów widać, jak wagon gwałtownie zbacza z torów, a potem sunie po jezdni jeszcze kilkanaście metrów, zanim zatrzymuje się w fasadzie budynku biurowego.
Władze miasta i ATM (przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej) potwierdziły, że:
- tramwaj był w pełni sprawny technicznie i przeszedł ostatnie badania zaledwie kilka tygodni wcześniej,
- w chwili wypadku na pokładzie znajdowało się około 70–80 osób (wagon był w godzinach szczytu mocno zatłoczony).
Prokuratura w Mediolanie natychmiast wszczęła śledztwo. Na wstępnym etapie śledczy biorą pod uwagę trzy główne hipotezy:
- usterka mechaniczna wózka lub układu kierowniczego,
- błąd ludzki (motorniczy),
- ewentualne zewnętrzne uszkodzenie torowiska (np. przez roboty drogowe prowadzone w okolicy).