Zmiany regulaminowe miałyby obowiązywać od najbliższego posiedzenia Sejmu. Zakładają one m.in. ograniczenie liczby posłów na sali plenarnej oraz zdalny udział w obradach innych posłów.
Borys Budka mówił, że „okazuje się, że nad polską konstytucją ma stać zarządzenie ministra zdrowia i okólniki wydawane przez premiera Morawieckiego.
Może się okazać, że ten stan epidemii będzie utrzymywany w Polsce przez najbliższe kilkanaście miesięcy, albo nawet do końca kadencji Sejm nie będzie zbierał się w normalny sposób - dodał lider PO.
Jego zdaniem, propozycje te są próbą odwrócenia uwagi przez rządzących od „tego co najważniejsze”.
Od braku wystarczającej liczby testów, od tego, że statystki mają zafałszowany obraz na skutek opóźnionych badań, że brakuje podstawowych rzeczy w szpitalach, że rząd nie przeznacza odpowiednich środków, by wyposażyć pielęgniarki i lekarzy w środki ochrony osobistej - stwierdził Budka.