Skazany za gwałty syn norweskiej królowej może wyjść na wolność! Sąd podjął zaskakującą decyzję, prokuratura protestuje

Cztery lata więzienia za gwałty, przemoc wobec byłej partnerki i inne przestępstwa, a teraz szansa na odzyskanie wolności. Marius Borg Høiby, 29-letni syn królowej Norwegii Mette-Marit i pasierb króla Haakona VIII, może opuścić areszt domowy w królewskiej posiadłości pod Oslo. Tak zdecydował sąd, uznając argumenty obrony. Prokuratura nie zamierza jednak ustąpić i już zaskarżyła postanowienie. Oznacza to, że mimo korzystnego rozstrzygnięcia Høiby na razie nie może zdjąć elektronicznej opaski ani swobodnie opuszczać rezydencji.

Marius Borg HøibyMarius Borg Høiby
Źródło zdjęć: © wikiepedia | redakcja ipolska24.pl

Decyzja zapadła w poniedziałek, 2 listopada, przed sądem w Oslo. Rozpatrywano wniosek obrońców 29-latka o zakończenie tymczasowego aresztowania, które od lipca wykonywane jest w formie aresztu domowego z elektronicznym monitoringiem.

Høiby przebywa w posiadłości Skaugum, znajdującej się niedaleko norweskiej stolicy. To miejsce związane z rodziną królewską, w którym mieszka również jego matka, królowa Mette-Marit.

Choć warunki pobytu znacząco różnią się od tradycyjnego więzienia, mężczyzna podlega ścisłym ograniczeniom. Nie może swobodnie opuszczać wyznaczonego miejsca, a jego zachowanie jest monitorowane.

Teraz sąd uznał, że dalsze utrzymywanie tak daleko idących środków zapobiegawczych nie jest konieczne. Postanowienie musi jednak zostać zweryfikowane przez sąd wyższej instancji.

Reuters+1

Obrońcy przekonali sąd. Cztery miesiące pod ścisłą kontrolą

Adwokaci Mariusa Borga Høiby'ego argumentowali, że od czasu przeniesienia do aresztu domowego ich klient przestrzegał ograniczeń i nie dopuścił się kolejnych przestępstw.

Podkreślali również, że przez ostatnie miesiące pozostawał pod kontrolą służb, poddawał się badaniom oraz współpracował z osobami odpowiedzialnymi za nadzór.

Według obrony nie było już podstaw do dalszego izolowania go w królewskiej posiadłości.

Sam 29-latek miał skarżyć się na psychiczne obciążenie wynikające z wielomiesięcznego ograniczenia wolności.

Zasady pobytu pozwalały mu przyjmować gości oraz korzystać z telefonu i internetu. Mógł również przez określony czas odwiedzać matkę, ale nie miał możliwości swobodnego poruszania się poza wyznaczonym terenem.

Sąd przychylił się do argumentacji obrońców i zdecydował o zakończeniu aresztowania.

Adwokaci przyjęli rozstrzygnięcie z zadowoleniem, zaznaczając jednocześnie, że ich klient zdaje sobie sprawę, iż decyzja nie jest jeszcze ostateczna.

kan bli løslatt+1

Prokuratura ostrzega: może ponownie złamać prawo

Zupełnie inne stanowisko prezentuje norweska prokuratura.

Oskarżyciele domagali się przedłużenia aresztu o kolejne cztery tygodnie. Argumentowali, że w przypadku Høiby'ego nadal istnieje ryzyko popełnienia kolejnych przestępstw.

Szczególny niepokój budziły wcześniejsze przypadki naruszania przez niego sądowych zakazów kontaktowania się i zbliżania do określonych osób.

Prokuratura przypominała również o charakterze czynów, za które 29-latek został skazany w pierwszej instancji.

Bezpośrednio po ogłoszeniu poniedziałkowego postanowienia oskarżyciele złożyli odwołanie.

W praktyce oznacza to, że Høiby nadal pozostaje w królewskiej posiadłości, a jego elektroniczna opaska nie może zostać zdjęta do czasu rozstrzygnięcia sporu o dalsze aresztowanie.

Jeśli sąd wyższej instancji podtrzyma decyzję, 29-latek będzie mógł odzyskać swobodę poruszania się, jednak nadal zostanie objęty określonymi obowiązkami.

Będzie musiał regularnie zgłaszać się na policję oraz poddawać badaniom na obecność alkoholu i narkotyków.

Wausau, Stevens Point+1

Cztery lata więzienia za gwałty i przemoc. Wyrok nie jest prawomocny

Sprawa Mariusa Borga Høiby'ego od wielu miesięcy wywołuje ogromne zainteresowanie norweskich mediów i opinii publicznej.

W czerwcu 2026 roku sąd w Oslo skazał go na cztery lata pozbawienia wolności.

Mężczyzna został uznany za winnego dwóch gwałtów, przemocy wobec byłej partnerki oraz szeregu innych przestępstw, w tym naruszania zakazów sądowych i przestępstw narkotykowych.

Jednocześnie został uniewinniony od dwóch innych zarzutów gwałtu, które również znalazły się w akcie oskarżenia.

Høiby nie zgadza się z najpoważniejszymi ustaleniami sądu i odwołał się od wyroku.

Prokuratura także zdecydowała się na apelację, uznając wymierzoną karę za zbyt łagodną.

Oznacza to, że sprawa nadal nie została prawomocnie zakończona.

kan bli løslatt+1

Skandal w norweskiej rodzinie królewskiej

Marius Borg Høiby jest synem Mette-Marit z jej wcześniejszego związku, jeszcze sprzed małżeństwa z Haakonem.

Choć wychowywał się w otoczeniu rodziny królewskiej, nie posiada tytułu książęcego i nie pełni oficjalnych funkcji reprezentacyjnych.

Jego sytuacja stała się jednak poważnym problemem wizerunkowym dla monarchii, szczególnie po ujawnieniu zarzutów dotyczących przemocy i przestępstw seksualnych.

W czerwcu 2026 roku zapadł nieprawomocny wyrok skazujący, a od tego czasu sprawa pozostaje jednym z najgłośniejszych postępowań karnych dotyczących osoby związanej z norweskim dworem.

Dodatkowego znaczenia nabrała po objęciu tronu przez Haakona VIII, który został królem po śmierci swojego ojca, Haralda V, we wrześniu 2026 roku.

Poniedziałkowe rozstrzygnięcie dotyczące Mariusa Borga Høiby'ego jest pierwszą decyzją w sprawie jego aresztowania od czasu zmiany na norweskim tronie.

EL PAÍS+1

Wolność przed kolejnym procesem? Wszystko rozstrzygnie sąd

Najbliższe tygodnie będą istotne dla dalszej sytuacji prawnej 29-latka.

Rozprawa apelacyjna dotycząca czerwcowego wyroku została zaplanowana na luty 2027 roku. Wówczas sąd ponownie zajmie się sprawą najpoważniejszych przestępstw przypisywanych Høiby'emu.

Do tego czasu pozostaje odrębna kwestia jego tymczasowego aresztowania.

Jeżeli poniedziałkowe postanowienie zostanie utrzymane, syn królowej Mette-Marit będzie mógł zdjąć elektroniczną opaskę i opuścić posiadłość Skaugum, zachowując obowiązek zgłaszania się na policję oraz przestrzegania pozostałych ograniczeń.

Nie będzie to jednak oznaczało uniewinnienia ani anulowania wyroku skazującego.

Na razie prokuratura pozostaje przeciwna jego zwolnieniu, a ostateczna decyzja należy do sądu wyższej instancji.

Sprawa, która od miesięcy obciąża wizerunek norweskiej rodziny królewskiej, pozostaje więc daleka od zakończenia.

Wybrane dla Ciebie