Halloweenowy koszmar! Czworo dzieci znalazło ostre metalowe przedmioty w cukierkach. Jedno trafiło do szpitala!

Miały być słodycze i dobra zabawa, skończyło się bólem, strachem i interwencją policji. Czworo dzieci z gminy Miastko na Pomorzu znalazło ostre metalowe przedmioty w cukierkach otrzymanych podczas Halloween. Jedna z dziesięcioletnich dziewczynek zraniła się w język i musiała trafić do szpitala. Sprawa jest tym bardziej niepokojąca, że dzieci nie potrafią jednoznacznie wskazać, od kogo dostały niebezpieczne słodycze. Policjanci zabezpieczyli cukierki i pod nadzorem prokuratury ustalają, kto mógł narazić najmłodszych na poważne obrażenia.

hallowennhallowenn
Źródło zdjęć: © unflasch

Do pierwszego niepokojącego zdarzenia doszło w sobotę, 31 października, w jednej z miejscowości gminy Miastko w województwie pomorskim. Dzieci uczestniczyły w tradycyjnej halloweenowej zabawie, odwiedzając domy i zbierając cukierki.

Po zakończeniu zabawy dwie dziesięcioletnie dziewczynki zaczęły jeść otrzymane słodycze. W pewnym momencie wyczuły w nich coś twardego i ostrego. Okazało się, że wewnątrz znajdowały się metalowe elementy.

Jedna z dziewczynek zdążyła zranić się w język. Zaniepokojeni rodzice zabrali dziecko do szpitala, gdzie przeprowadzono badania.

Jak przekazał Dawid Łaszcz z bytowskiej policji, na szczęście nie stwierdzono poważniejszych obrażeń.

To jednak nie był koniec niepokojących odkryć.

Jeszcze tego samego dnia policjanci otrzymali informacje o kolejnych dzieciach, które również znalazły ostre metalowe przedmioty w halloweenowych cukierkach.

Tym razem chodziło o 12-letnią dziewczynkę i 10-letniego chłopca.

Łącznie podobne przypadki ujawniono więc u czworga dzieci z tego samego rejonu.

Sytuacja wywołała poważne obawy, ponieważ połknięcie ostrego przedmiotu może prowadzić do znacznie groźniejszych obrażeń niż skaleczenie jamy ustnej.

Metalowa igła, szpilka lub inny ostry element ukryty w słodyczy może uszkodzić język, podniebienie, gardło, a w przypadku połknięcia także przełyk, żołądek lub jelita.

Szczególnie niebezpieczne jest ryzyko przebicia ściany przewodu pokarmowego, które może prowadzić do krwawienia wewnętrznego, zakażenia i konieczności pilnego leczenia szpitalnego.

W przypadku podejrzenia połknięcia ostrego przedmiotu dziecko powinno zostać pilnie zbadane przez lekarza, nawet jeśli początkowo nie występują dolegliwości.

Policjanci z Miastka rozpoczęli czynności zmierzające do ustalenia okoliczności wszystkich zgłoszonych przypadków.

Funkcjonariusze zabezpieczyli podejrzane cukierki, które mogą stanowić istotny materiał dowodowy. Przesłuchano również opiekunów dzieci, aby odtworzyć przebieg halloweenowej zabawy i ustalić miejsca, w których najmłodsi otrzymywali słodycze.

Największą trudnością okazuje się jednak wskazanie źródła niebezpiecznych produktów.

Dzieci odwiedziły wiele domów, a otrzymane cukierki trafiły do wspólnych pojemników. Po powrocie do domu nie były w stanie jednoznacznie określić, od której osoby pochodził konkretny słodycz.

Śledczy muszą więc ustalić nie tylko okoliczności znalezienia metalowych przedmiotów, ale również to, czy zostały one umieszczone w cukierkach celowo i kto mógł za to odpowiadać.

Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zgodnie z art. 160 § 1 Kodeksu karnego za umyślne popełnienie takiego przestępstwa grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Jeżeli w toku śledztwa ujawnione zostaną dodatkowe okoliczności lub poważniejsze obrażenia, kwalifikacja prawna może ulec zmianie.

Na razie nie ma informacji o zatrzymaniu osoby podejrzanej o umieszczenie niebezpiecznych przedmiotów w słodyczach.

Zdarzenia w gminie Miastko wpisują się w serię niepokojących doniesień, które pojawiły się po tegorocznym Halloween w różnych częściach Polski.

Jak informowaliśmy wcześniej, rodzic z poznańskiego Świerczewa przekazał naszej redakcji, że podczas sprawdzania cukierków zebranych przez dziecko znalazł w jednym z nich igłę. Podobne relacje pojawiły się również w Gowarzewie w powiecie poznańskim oraz w Bolewicach w powiecie nowotomyskim. W przypadku Bolewic policja potwierdziła otrzymanie zgłoszenia.

Nie ma jednak podstaw, aby twierdzić, że wszystkie te zdarzenia są ze sobą powiązane lub odpowiada za nie ta sama osoba. Każdy przypadek wymaga osobnego wyjaśnienia.

Sprawa z Pomorza jest szczególnie poważna, ponieważ jedno z dzieci rzeczywiście doznało obrażeń podczas jedzenia cukierka.

Policjanci apelują do rodziców o dokładne kontrolowanie słodyczy otrzymywanych przez dzieci od nieznajomych. Szczególną uwagę należy zwracać na uszkodzone opakowania, ślady nakłuć i wszelkie elementy, które nie powinny znajdować się wewnątrz produktów spożywczych.

Jeżeli w cukierku zostanie znaleziony podejrzany przedmiot, nie należy go wyrzucać ani samodzielnie usuwać. Najlepiej zabezpieczyć słodycz wraz z opakowaniem i przekazać policji.

W przypadku gminy Miastko najważniejsze będzie teraz ustalenie pochodzenia niebezpiecznych cukierków oraz wyjaśnienie, czy ktoś świadomie naraził dzieci na utratę zdrowia.

Tegoroczna halloweenowa zabawa dla czterech rodzin zakończyła się niepokojącym odkryciem, a dla jednej z dziewczynek również wizytą w szpitalu. Odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za obecność metalowych przedmiotów w słodyczach, mają dostarczyć dalsze czynności policji i prokuratury.

Wybrane dla Ciebie