Na zapisach z monitoringu widać zachowanie oskarżonych i na podstawie m.in. również tego zapisu można było sformułować zarzut pod ich adresem. Podczas czynu dokonanego w dniu 6 lutego 2017 r. wartość skradzionego mienia wyniosła 2444 złote, podczas wcześniejszego w dniu 4 lutego, którego dopuścili się wspólnie oskarżeni, wartość skradzionego mienia to 2175 złotych - mówił prokurator Michał Walendzik.
Na pytanie, czy żona sędziego jest niewinna, jej adwokat Jerzy Świteńki odparł:
Oczywiście, że tak. Ona jest niewinna, nie przyznaje się do winy.