Rosyjski dron nad francuskim lotniskowcem w Malmö – Szwedzi zestrzelili intruza w ostatniej chwili
W porcie Malmö doszło do bardzo groźnego incydentu z udziałem rosyjskiego drona i francuskiego lotniskowca atomowego Charles de Gaulle. Według informacji szwedzkiej telewizji publicznej SVT bezzałogowiec zbliżył się na niebezpieczną odległość do zacumowanego okrętu, zanim został unieszkodliwiony przez szwedzkie siły zbrojne.
Dron wystartował – jak podaje SVT – z pokładu rosyjskiego statku znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie portu. Po krótkim locie nad wodami Cieśnin Sundzkich zbliżył się do burty Charles’a de Gaulle’a. Wówczas systemy obrony przeciwlotniczej i elektronicznej szwedzkiej marynarki wojennej wykryły obiekt i podjęły natychmiastowe działania. SVT używa sformułowania "unieszkodliwiony" – nie jest jasne, czy dron został fizycznie zestrzelony, czy zakłócono jego systemy i zmuszono do awaryjnego lądowania/utraty sterowania.
Obiekt zniknął z radarów. Do tej pory nie wiadomo, czy wrócił na statek-matkę, czy rozbił się w morzu.
Charles de Gaulle – jedyny na świecie lotniskowiec o napędzie atomowym, który nie został zbudowany w Stanach Zjednoczonych – ma 261,5 metra długości i zazwyczaj zabiera na pokład około 30–40 samolotów bojowych (Rafale M, E-2C Hawkeye) oraz ponad 1900 marynarzy i personelu lotniczego. Okręt cumuje obecnie w Malmö w ramach wielonarodowych ćwiczeń NATO na Bałtyku.
Incydent jest kolejnym – i jednym z najbardziej bezpośrednich – przykładem naruszenia przestrzeni powietrznej / morskiej w bezpośrednim sąsiedztwie jednostki NATO przez rosyjski bezzałogowiec. Szwedzkie dowództwo sił zbrojnych jak dotąd nie wydało oficjalnego komunikatu, ale według źródeł SVT zdarzenie jest traktowane bardzo poważnie i analizowane na najwyższym szczeblu.
Ani francuskie, ani rosyjskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało na razie doniesień SVT.