Przed Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej zebrało się kilka osób, wśród których była m.in. “Babcia Kasia”. Wkrótce po tym, jak protestujący złożyli kontrowersyjny wieniec, policja postanowiła zabrać go ze względu na jego treść. Jednak protestujący nie chcieli się usunąć i toczyła się walka o wieniec, co skończyło się tym, że kilka osób zostało powalonych na ziemię. Policja musiała interweniować, wynosząc co najmniej dwie osoby z placu.
Ten incydent pokazuje, jak bardzo podzielone są społeczeństwo i jak trudno jest znaleźć kompromis w kwestiach związanych z katastrofą smoleńską. Wiele osób wciąż nie pogodziło się z wynikami oficjalnego śledztwa i szuka innych odpowiedzi na to tragiczne wydarzenie. Jednak nie można zapominać, że takie zachowania jak te, które miały miejsce na placu Piłsudskiego, są nie do zaakceptowania i nie przynoszą nic dobrego. Konieczne jest szukanie dialogu i szacunku dla innych, nawet w sytuacjach, gdy nie zgadzamy się z ich poglądami.