Nazwał on też wypowiedź wiceprezydenta USA Mike’a Pence’a w której porównywał Koreę Północną do Libii za czasów Kadafiego, jako głupią. Waszyngton żąda całkowitej i nieodwracalnej denuklearyzacji od Pjongjangu, co ma być warunkiem przystąpienia do rozmów. Szczyt w Singapurze miał być jednym z największych osiągnieć administracji Donalda Trumpa. Jednakże jak mówi sam Trump gdy do niego nie dojdzie też nic się nie stanie.
Północna Korea nie będzie błagać
Jak powiedział wiceminister Spraw Zagranicznych Korei Północnej przyszłość spotkania w Singapurze leży całkowicie po stronie Stanów Zjednoczonych.