Informację o zmianach we władzach KARR potwierdził Michał Nowakowski, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Samorząd województwa jest większościowym właścicielem spółki.
Jak wynika z przekazanych przez niego informacji, przy podejmowaniu decyzji brano pod uwagę zarówno sposób zarządzania agencją i kwestie związane z jej wizerunkiem, jak i pojawiające się w ostatnim czasie doniesienia dotyczące programu pomocy po powodzi.
Na razie nie zdecydowano, kto miałby zastąpić Konieczyńską. Oznacza to, że kierownictwo KARR pozostaje jednoosobowe. Prezesem agencji nadal jest Hubert Papaj.
Sama Konieczyńska zdecydowanie odrzuca pojawiające się wobec niej zarzuty i krytycznie ocenia publikacje medialne dotyczące działalności agencji.
W rozmowie z dziennikarzami określiła sytuację jako "nagonkę". Zarzuciła również autorom materiałów prasowych brak należytej staranności i nierzetelne przedstawienie sprawy. Była wiceprezes utrzymuje, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a decyzję dotyczącą jej stanowiska wiąże z presją medialną i polityczną.
Sprawa ma jednak znacznie szerszy wymiar niż personalne zmiany w zarządzie regionalnej agencji.
W centrum zainteresowania znalazły się pieniądze przeznaczone na pomoc przedsiębiorcom po powodzi. Według ustaleń Wirtualnej Polski około 4,5 mln zł wsparcia przyznanego przez KARR trafiło do trzech podmiotów z tego samego rejonu, powiązanych z Anną Konieczyńską.
Dziennikarze wskazali jednocześnie, że informacje pochodzące z czterech niezależnych źródeł miały nie potwierdzać wystąpienia powodzi w miejscach, których dotyczyła pomoc.
Wątpliwości wokół działalności KARR pojawiły się jednak wcześniej. W kwietniu temat nieprawidłowości na Dolnym Śląsku został przedstawiony w reportażu "Superwizjera" zatytułowanym "Hejt i układy po karkonosku".
Jednym z opisanych przypadków była firma, która otrzymała ponad 3 mln zł na usuwanie konsekwencji powodzi. Według ustaleń autora materiału miejsce prowadzenia działalności nie znalazło się na terenie zalanym wodą. Wątpliwości dotyczyły również sali zabaw dla dzieci, której miały dotyczyć zgłoszone szkody – według materiału obiekt przed powodzią nie rozpoczął działalności.
Po publikacji sprawą zainteresowały się instytucje państwowe. Pod koniec kwietnia działania w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego rozpoczęło Centralne Biuro Antykorupcyjne. W poniedziałek wszczęcie postępowania dotyczącego sprawy potwierdziła również prokuratura.
Kontrowersje mają także konsekwencje polityczne. Anna Konieczyńska została wcześniej zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej.
Odwołanie jej z zarządu KARR nie kończy więc sprawy. Kluczowe będą teraz ustalenia organów kontrolnych i śledczych, które mają wyjaśnić, czy podczas przyznawania środków przeznaczonych na usuwanie skutków powodzi doszło do naruszenia prawa i kto ewentualnie ponosi za to odpowiedzialność.