Do zdarzenia doszło w poniedziałek na terenie warszawskiej Woli. Z informacji zebranych przez policjantów wynika, że celem dwóch nastolatków stał się przypadkowy mężczyzna.
Napastnicy mieli zażądać od niego 50 złotych i uderzać go pięściami w twarz. Mężczyźnie początkowo udało się uwolnić, ale agresorzy nie zrezygnowali. Według ustaleń funkcjonariuszy ponownie ruszyli w jego kierunku, kontynuując atak.
Pokrzywdzony miał być uderzany pięściami i kopany kolanem w głowę. Ostatecznie napastnicy zabrali pieniądze znajdujące się w jego portfelu.
Agresywne zachowanie nastolatków zauważył przechodzień. Mężczyzna postanowił zareagować i spróbował przerwać zajście. Wtedy jeden z napastników zwrócił się przeciwko niemu i uderzył go pięścią w głowę.
Po chwili agresja ponownie została skierowana przeciwko pierwszemu z poszkodowanych. Następnie obaj sprawcy uciekli.
Na miejsce wezwano służby. Pobity mężczyzna wymagał pomocy medycznej i został przewieziony przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Policjanci rozpoczęli jednocześnie poszukiwania napastników. Do działań skierowano kolejne patrole, a funkcjonariusze ustalili wygląd osób podejrzewanych o udział w zdarzeniu.
Poszukiwania szybko przyniosły rezultat. Mundurowi zauważyli dwóch młodych mężczyzn odpowiadających ustalonemu rysopisowi. Ci, widząc oznakowany radiowóz, zaczęli uciekać.
Rozpoczął się pościg. Po kilkuset metrach policjanci dogonili obu nastolatków. Jak przekazują funkcjonariusze, podczas zatrzymania 16-latkowie stawiali zarówno czynny, jak i bierny opór. Ostatecznie zostali obezwładnieni i przewiezieni do komendy, a później trafili do policyjnej izby dziecka.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze specjalizujący się w postępowaniach dotyczących osób nieletnich. Zebrane materiały przekazano do sądu rodzinnego.
Dwaj 16-latkowie mają odpowiadać m.in. za usiłowanie rozboju, rozbój, spowodowanie obrażeń oraz naruszenie nietykalności cielesnej przechodnia, który podjął interwencję.
Według śledczych zachowanie nastolatków miało charakter chuligański – do czynów doszło w miejscu publicznym, a sposób działania miał świadczyć o rażącym lekceważeniu porządku prawnego.
Sąd rodzinny zdecydował o zastosowaniu wobec obu nastolatków środka tymczasowego. Przez trzy miesiące będą przebywać w schronisku dla nieletnich. O ich dalszym losie zdecyduje postępowanie przed sądem rodzinnym.