Pierwsza miesięcznica na nowych zasadach. Bez barierek i obstawy służb
Na Placu Piłsudskiego w Warszawie odbyły się obchody miesięcznicy smoleńskiej z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Była to pierwsza uroczystość po zmianie władzy. Na miejscu była policja, ale nie tak liczne oddziały jak wcześniej. Nie było także wojskowej asysty, barierek i przepychanek.

Zgodnie z tradycją prezes PiS przyszedł najpierw przed pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Towarzyszyli mu politycy PiS, m.in. Ryszard Terlecki, Antoni Macierewicz, Elżbieta Witek, Stanisław Karczewski czy Ryszard Czarnecki. Złożono wieniec z białych-czerwonych róż i wstęgą, odmówiono modlitwę “Ojcze nasz”.
Następnie uczestnicy wydarzenia przeszli przed położony nieopodal pomnik poświęcony wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej. Wokół monumentu zgromadzili się zwolennicy PiS, część w jaskrawych kamizelkach służby porządkowej. Tu też były wieniec i krótka modlitwa.
Na placu Piłsudskiego pojawił się także warszawski przedsiębiorca Zbigniew Komosa, który od kwietnia 2018 roku w każdą kolejną miesięcznicę składał przed pomnikiem smoleńskim wieniec z tabliczką, na której winą za śmierć pasażerów samolotu obciążał prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Po raz pierwszy ta uroczystość odbyła się bez podziałów, bez odgradzania placu, bez kordonów policyjnych, bez pacyfikowania demonstrantów, bez wyrywania wieńców. Idzie nowe – skomentował Komosa.
Po uroczystości posłanka PiS Anita Czerwińska zerwała tabliczkę z wieńca złożonego przez Komosę.