Rosyjski superjacht przecina napięty szlak. "Nord" przepłynął przez Cieśninę Ormuz mimo ograniczeń
W czasie rosnących napięć geopolitycznych i ograniczonego ruchu morskiego przez jedną z najważniejszych arterii świata, luksusowy superjacht "Nord" niespodziewanie pojawił się na trasie przez Cieśnina Ormuz. Jednostka, powiązana z rosyjskim miliarderem Aleksiej Mordaszow, zdołała pokonać trasę z Dubaju do Omanu, mimo że prywatne statki w ostatnich miesiącach w dużej mierze unikały tego regionu.
Superjacht o długości ponad 140 metrów wypłynął z Dubaj i dotarł do mariny Al Mouj w Maskat. Rejs odbył się w czasie, gdy żegluga przez cieśninę pozostaje ograniczona z powodu napięć między Iran a Stany Zjednoczone, związanych m.in. z kwestią dostępu do portów i bezpieczeństwa transportu.
Cieśnina Ormuz ma strategiczne znaczenie dla światowej gospodarki – przepływa przez nią około 20 procent globalnych dostaw ropy naftowej i gazu LNG. W ostatnim czasie ruch w tym rejonie znacząco spadł, co przełożyło się na wzrost cen surowców energetycznych. Notowania ropy Brent przekroczyły poziom 100 dolarów za baryłkę, odzwierciedlając niepewność na rynkach.
"Nord" to jedna z najbardziej luksusowych prywatnych jednostek na świecie. Wyposażony m.in. w basen, lądowisko dla helikopterów i minisubmarinę, szacowany jest na ponad pół miliarda dolarów. Choć formalnie nie figuruje jako własność Mordaszowa, dokumenty wskazują, że w przeszłości był powiązany z firmą należącą do jego rodziny.
Sam Władimir Putin pozostaje w bliskich relacjach z rosyjskimi elitami biznesowymi, a Mordaszow uchodzi za jednego z jego najważniejszych sojuszników. Oligarcha objęty jest sankcjami nałożonymi przez Zachód po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Przepłynięcie "Norda" przez cieśninę zbiegło się w czasie z intensyfikacją kontaktów dyplomatycznych między Moskwą a Teheranem. W ostatnich dniach rosyjskie władze gościły irańskich przedstawicieli, podkreślając strategiczne partnerstwo obu krajów.
Nie wiadomo, czy sam Mordaszow znajdował się na pokładzie jachtu podczas rejsu. Sam fakt jego obecności na tym szlaku w obecnej sytuacji geopolitycznej zwraca jednak uwagę analityków i pokazuje, że nawet w warunkach napięć i ograniczeń niektóre jednostki wciąż decydują się na ryzykowne przeprawy przez kluczowe szlaki świata.