Ostatni dzwonek na 800 plus. Spóźnienie może kosztować miesiące bez wypłat
Zbliżająca się majówka to dla wielu Polaków czas odpoczynku, ale dla rodziców korzystających ze świadczenia 800 plus oznacza także ważny termin administracyjny. Do 30 kwietnia należy złożyć wniosek o przedłużenie świadczenia, jeśli chcą oni zachować ciągłość wypłat od czerwca 2026 roku.
Program realizowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych wymaga corocznego potwierdzenia prawa do świadczenia. Wniosek można złożyć wyłącznie drogą elektroniczną – za pośrednictwem platformy PUE ZUS, aplikacji mZUS, bankowości internetowej lub portalu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Termin 30 kwietnia ma kluczowe znaczenie. Osoby, które dopełnią formalności na czas, mogą liczyć na rozpatrzenie wniosku do końca czerwca oraz wypłatę środków z ewentualnym wyrównaniem. W przypadku spóźnienia procedura może się wydłużyć – ZUS ma wtedy do trzech miesięcy na decyzję i przekazanie pieniędzy.
Resort rodziny zapowiada jednak zmiany, które mogą znacząco uprościć cały proces. Trwają prace nad rozwiązaniem, które umożliwi automatyczne przedłużanie prawa do świadczenia bez konieczności corocznego składania wniosków. Planowane jest również rozszerzenie katalogu osób uprawnionych – wsparcie miałoby objąć także tych, którzy sprawują nad dzieckiem tzw. pieczę bieżącą na mocy orzeczenia sądu.
Już teraz wprowadzono nowe zasady dla cudzoziemców. Od tego roku świadczenie przysługuje tylko wtedy, gdy rodzice pracują, a dzieci uczęszczają do polskich szkół. Zmiany te dotyczą m.in. obywateli Ukrainy oraz innych osób spoza Polski korzystających z programu.
Świadczenie 800 plus przysługuje na każde dziecko do 18. roku życia, niezależnie od dochodów rodziny. To jedno z najpowszechniejszych wsparć socjalnych w kraju – według najnowszych danych od lutego 2025 roku złożono już około 4,8 mln wniosków obejmujących ponad 7,4 mln dzieci.
Choć w przyszłości procedury mogą zostać uproszczone, na razie rodzice muszą pamiętać o terminach. W tym roku brak wniosku do końca kwietnia może oznaczać przerwę w wypłatach – a dla wielu rodzin to realny problem w domowym budżecie.