Dziecięca zabawa zakończyła się pożarem. Sąd rodzinny zajmie się sprawą z Nowej Huty
Do groźnego pożaru doszło na obrzeżach Kraków, gdzie ogień strawił zabudowania gospodarcze i sprzęt rolniczy. Jak ustalili śledczy, za zdarzenie odpowiada trzech 9-letnich chłopców. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.
Pożar wybuchł w niedzielę na terenie Nowa Huta. W wyniku rozprzestrzeniającego się ognia spłonęły dwie stodoły, a także znajdujące się w nich maszyny rolnicze i ciągnik. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a w budynkach nie było zwierząt.
Straty materialne oszacowano na około 170 tysięcy złotych. Policjanci, którzy zajęli się sprawą, szybko ustalili przyczynę pożaru. Okazało się, że ogień został zaprószony przez trzech chłopców, którzy podpalili jeden z budynków. Silny wiatr sprawił, że płomienie błyskawicznie objęły kolejne obiekty.
Ze względu na wiek sprawców, dalszymi decyzjami zajmie się sąd rodzinny. Niewykluczone, że odpowiedzialność finansową za powstałe szkody poniosą rodzice dzieci.
Policja apeluje do opiekunów o rozmowy z najmłodszymi na temat zagrożeń związanych z ogniem i konsekwencji nieodpowiedzialnych zachowań. Jak podkreślają funkcjonariusze, nawet pozornie niewinna zabawa może doprowadzić do poważnych strat i niebezpiecznych sytuacji.