Wymiana więźniów na granicy. Andrzej Poczobut po pięciu latach odzyskał wolność
Po pięciu latach spędzonych w białoruskim więzieniu na wolność wyszedł Andrzej Poczobut. Informację o jego uwolnieniu podała agencja Reuters, a następnie potwierdził premier Donald Tusk. Do zwolnienia doszło w ramach wymiany więźniów pomiędzy Polską a Białorusią.
Z ustaleń wynika, że obie strony przekazały sobie po pięć osób podczas operacji przeprowadzonej na wspólnej granicy. Szczegóły dotyczące pozostałych uczestników wymiany nie zostały ujawnione.
Poczobut został zatrzymany w 2021 roku i trafił do kolonii karnej w Nowopołocku, uznawanej za jedno z najcięższych miejsc odosobnienia na Białoruś. Jego sprawa przez lata była symbolem represji wobec dziennikarzy oraz działaczy mniejszości polskiej.
W ostatnich latach białoruskie władze kilkukrotnie ogłaszały zwolnienia grup więźniów politycznych, jednak nazwisko Poczobuta nie pojawiało się wśród uwolnionych – ani w 2024, ani w 2025 roku, gdy na wolność wyszły setki osób w ramach decyzji powiązanych z rozmowami międzynarodowymi.
Powrót dziennikarza do wolności został publicznie skomentowany przez szefa polskiego rządu. W mediach społecznościowych Donald Tusk przywitał go słowami: "Witaj w polskim domu", podkreślając znaczenie tego momentu zarówno dla samego Poczobuta, jak i dla opinii publicznej w Polsce.
Według informacji przekazywanych przez białoruskie media państwowe, decyzja o zwolnieniu dziennikarza miała zapaść na polecenie Alaksandra Łukaszenka.
Zdjęcia opublikowane po uwolnieniu pokazują, jak bardzo pięcioletnia izolacja odbiła się na zdrowiu i wyglądzie dziennikarza. Jego sprawa przez lata była przedmiotem licznych apeli organizacji międzynarodowych i środowisk dziennikarskich.
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to jeden z najważniejszych sygnałów w relacjach polsko-białoruskich od dłuższego czasu, choć eksperci podkreślają, że trudno na tej podstawie mówić o trwałej poprawie stosunków między oboma krajami.