Odszedł "Spaceman" rocka – nie żyje Ace Frehley, współzałożyciel Kiss

Ace Frehley, legendarny gitarzysta i współzałożyciel zespołu Kiss, zmarł w wieku 74 lat. Artysta, który przeszedł do historii rocka dzięki charakterystycznemu wizerunkowi "Spacemana" i efektownym gitarowym popisom, odszedł w czwartek w Morristown w stanie New Jersey, otoczony rodziną. Jak poinformował jego agent, przyczyną śmierci były komplikacje po niedawnym upadku.

Ace Frehley w 1977 roku fot. Casablanca Records / wikimediaAce Frehley w 1977 roku fot. Casablanca Records
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Rodzina muzyka w oświadczeniu podkreśliła, że jest "zdruzgotana i pogrążona w żałobie", ale pragnie zachować w pamięci jego poczucie humoru oraz dobroć, jaką okazywał innym.

Ace Frehley, a właściwie Paul Daniel Frehley, dorastał w Nowym Jorku w rodzinie o muzycznych tradycjach. Po gitarę sięgnął w wieku trzynastu lat, a jako nastolatek grywał w lokalnych zespołach i pracował jako techniczny Jimi’ego Hendrixa. W 1973 roku wraz z Paulem Stanleyem, Gene’em Simmonsem i Peterem Crissiem stworzył Kiss – zespół, który dzięki połączeniu hard rocka z widowiskowym show scenicznym stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk w historii muzyki popularnej.

Kiss zdobył światową popularność w połowie lat 70., sprzedając dziesiątki milionów płyt i zamieniając swój wizerunek w imperium marketingowe. Kostiumy przypominające komiksowych superbohaterów, makijaże, buty na platformach i pirotechniczne efekty uczyniły ich koncerty legendą. Frehley jako "Space Ace" zasłynął gitarą wyrzucającą dym i rakiety, czym na stałe wpisał się w estetykę rockowej ekstrawagancji.

Choć artysta opuścił Kiss w 1982 roku, a jego relacje ze Stanleyem i Simmonsem bywały burzliwe, to w latach 90. powrócił na scenę podczas głośnej reaktywacji zespołu w klasycznym składzie. W kolejnych latach skupiał się także na działalności solowej, prowadząc m.in. projekt Frehley’s Comet. Ostatecznie odszedł z grupy w 2002 roku, a gdy w 2014 roku Kiss został wprowadzony do Rock & Roll Hall of Fame, spory wewnątrz zespołu uniemożliwiły wspólny występ oryginalnej czwórki.

Na odejście muzyka zareagowali współzałożyciele Kiss. "Jesteśmy zdruzgotani śmiercią Ace’a Frehleya. Był niezastąpionym żołnierzem rocka w najważniejszych momentach historii zespołu. Zawsze będzie częścią dziedzictwa Kiss" – napisali Paul Stanley i Gene Simmons.

Ślady twórczości Frehleya sięgają daleko poza świat Kiss. Inspirował całe pokolenie zespołów glam metalowych, takich jak Mötley Crüe czy Poison.

"Ace, bracie, dziękuję za wszystkie lata muzyki i wspólnych festiwali" – napisał Bret Michaels, lider Poison. Miłość do Kiss deklarowali także muzycy Metaliki czy Pantery, a nawet Garth Brooks, który nagrał z zespołem utwór "Hard Luck Woman".

W ostatnich latach Ace Frehley sporadycznie pojawiał się na koncertach Kiss. W 2023 roku wystąpił na scenie Madison Square Garden podczas wydarzenia zapowiadanego jako pożegnalny występ grupy. Choć zespół formalnie zakończył trasowe życie, jego muzyka i legenda wciąż żyją, a postać "Spacemana" na zawsze pozostanie częścią tej opowieści.

Ace Frehley był pierwszym z czwórki założycieli Kiss, który odszedł. Jego twórczość, energia i charakterystyczny styl na zawsze ukształtowały pejzaż światowego rocka.

Wybrane dla Ciebie
Podszywali się pod bliskich i bankowców. Wpadli przy bankomacie z gotówką
Podszywali się pod bliskich i bankowców. Wpadli przy bankomacie z gotówką
Polityczna burza w Hiszpanii. Żona premiera z poważnymi zarzutami korupcyjnymi
Polityczna burza w Hiszpanii. Żona premiera z poważnymi zarzutami korupcyjnymi
Cyjanek na spornych wodach. Filipiny oskarżają chińskich rybaków o ekologiczny sabotaż
Cyjanek na spornych wodach. Filipiny oskarżają chińskich rybaków o ekologiczny sabotaż
Fałszywe leki warte miliony. 24 osoby przed sądem po rozbiciu nielegalnego imperium
Fałszywe leki warte miliony. 24 osoby przed sądem po rozbiciu nielegalnego imperium
"Załatwimy wyrok w sądzie"? CBA rozbija podejrzany układ we Wrocławiu
"Załatwimy wyrok w sądzie"? CBA rozbija podejrzany układ we Wrocławiu
Strzał w tył głowy po groźbach. 44-latek zatrzymany przez policję
Strzał w tył głowy po groźbach. 44-latek zatrzymany przez policję
Seria podpaleń słomy rozwiązana. Trop psa doprowadził policję prosto do sprawców
Seria podpaleń słomy rozwiązana. Trop psa doprowadził policję prosto do sprawców
Tajemniczy pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny warte fortunę
Tajemniczy pożar przy budowie elektrowni jądrowej. Spłonęły maszyny warte fortunę
Szok na lotnisku w Gdańsku. 89 kapsułek kokainy ukrytych w ciele podróżnego
Szok na lotnisku w Gdańsku. 89 kapsułek kokainy ukrytych w ciele podróżnego
Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech. Orbán traci władzę po 16 latach
Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech. Orbán traci władzę po 16 latach
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Historyczny wieczór na Węgrzech. Viktor Orbán uznaje porażkę, opozycja świętuje zwycięstwo
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę
Dramat na przejściu. Samochód wjechał w pieszych i uderzył w kamienicę