Chińska gospodarka zaskakuje siłą. 5-procentowy wzrost mimo wojny i kryzysu energetycznego
Mimo trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie i poważnych zakłóceń w globalnych dostawach energii, gospodarka Chin rozwija się szybciej, niż oczekiwano. W pierwszym kwartale 2026 roku Produkt Krajowy Brutto wzrósł o 5 proc. rok do roku – podały oficjalne dane. Ekonomiści prognozowali zaledwie 4,8 proc.
To wyraźne odbicie po słabszym poprzednim kwartale (4,5 proc.). Głównym motorem wzrostu był sektor produkcyjny, a szczególnie eksport samochodów i innych towarów przemysłowych, który analitycy określają jako "najjaśniejszy punkt" danych.
Ogłoszenie wyników nastąpiło w szczególnym momencie. W marcu Pekin obniżył roczny cel wzrostu gospodarczego do przedziału 4,5–5 proc. – to najniższy poziom od 1991 roku. Jednocześnie władze zapowiedziały ogromne inwestycje w innowacje, przemysł high-tech oraz stymulowanie konsumpcji wewnętrznej.
Chiny zmagają się z wieloma strukturalnymi problemami: niską konsumpcją wewnętrzną, starzejącą się i malejącą populacją oraz przedłużającym się kryzysem na rynku nieruchomości. Wojna USA-Izrael z Iranem, która wybuchła 28 lutego, dodatkowo komplikuje sytuację. Konflikt mocno uderzył w łańcuchy dostaw energii, a Azja jest jednym z najbardziej poszkodowanych regionów.
W marcu wzrost chińskiego eksportu gwałtownie wyhamował do zaledwie 2,5 proc. rok do roku – najsłabszy wynik od sześciu miesięcy. Jednocześnie import wzrósł o prawie 28 proc., głównie z powodu drożejącej ropy i surowców petrochemicznych. W efekcie miesięczna nadwyżka handlowa Chin spadła do nieco ponad 50 mld dolarów – najniższego poziomu od ponad roku.
Eksperci ostrzegają, że pełne skutki wojny dopiero się ujawnią. W kolejnym kwartale dane mogą być wyraźnie słabsze ze względu na rosnące koszty energii i możliwe spowolnienie popytu w krajach partnerskich.
Prezydent USA Donald Trump utrzymuje 10-procentowe cła na większość chińskich towarów, choć pojawiły się sygnały, że taryfy mogą zostać częściowo obniżone. Spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem zaplanowano na maj.
Mimo trudności, chińskie władze starają się przekształcić model gospodarczy – od inwestycyjno-eksportowego w kierunku większego oparcia na konsumpcji wewnętrznej i zaawansowanych technologiach.
Na razie pierwszy kwartał przyniósł pozytywną niespodziankę. Jednak ekonomiści, tacy jak Kyle Chan z Brookings Institution czy Yixiao Zhou z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego, podkreślają, że utrzymanie wysokiego tempa wzrostu w najbliższych miesiącach będzie bardzo trudne – zwłaszcza jeśli wojna na Bliskim Wschodzie dalej będzie windować ceny energii i osłabiać globalny popyt.
Chiny pokazują odporność, ale nadchodzące miesiące mogą zweryfikować, jak głęboko kryzys energetyczny i napięcia handlowe uderzą w drugą największą gospodarkę świata.