Jeżeli chodzi o ten wybór, to jego ostatnie występy mówią same za siebie. To zawodnik, który odznaczał się produktywnością i doświadczeniem. Zdecydowanie chcemy go wypróbować, zobaczyć, jak będzie wyglądał - powiedział selekcjoner Jaroslav Silhavy.
Tomas Pekhart skorzystał na tym, że do drużyny narodowej nie mogło być powołanych aż dziewięciu graczy, w tym dwóch napastników. Z powodu pozytywnych wyników testów na koronawirusa bądź obowiązkowej kwarantanny z kadry wypadli m.in. Patrik Schick i Adam Hlożek.