Miliony z pomocy dla powodzian pod lupą CBA. Wiceprezes KARR zawieszona w KO 

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje sposób przyznawania pieniędzy przedsiębiorcom poszkodowanym podczas powodzi w 2024 roku przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego. Równolegle własne działania prowadzi Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Sprawa ma również konsekwencje polityczne – wiceprezes KARR Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka Koalicji Obywatelskiej i ma stanąć przed partyjnym sądem koleżeńskim.

pieniądze fot. poglądowapieniądze fot. poglądowa
Źródło zdjęć: © pexels.com | Jakub Zerdzicki

Kontrola CBA trwa od kwietnia i obejmuje procedury związane z podejmowaniem oraz realizacją decyzji dotyczących pomocy dla przedsiębiorców dotkniętych powodzią. Funkcjonariusze analizują dokumentację i okoliczności, w jakich KARR przyznawała oraz rozliczała wsparcie.

O działaniach Biura poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Zapowiedział, że jeśli w toku kontroli pojawi się podejrzenie popełnienia przestępstwa, materiały zostaną przekazane prokuraturze. Termin zakończenia czynności nie jest na razie znany.

Nowe światło na sprawę rzuciła publikacja Wirtualnej Polski. Dziennikarze przeanalizowali pomoc przyznaną trzem podmiotom z Dziwiszowa w gminie Jeżów Sudecki. Łącznie chodzi o około 4,5 mln zł. Według portalu podmioty te są w różny sposób powiązane z otoczeniem Anny Konieczyńskiej.

Wątpliwości opisane przez dziennikarzy dotyczą przede wszystkim tego, czy wskazane miejsca rzeczywiście ucierpiały wskutek przejścia wielkiej wody. WP porównała informacje pochodzące z Państwowej Straży Pożarnej i Wód Polskich z danymi satelitarnymi europejskiego systemu Copernicus EMS oraz firmy ICEYE. Według ustaleń portalu żadne z tych źródeł nie potwierdziło obecności wody powodziowej w analizowanych lokalizacjach.

Jednym z beneficjentów była firma należąca do męża wiceprezes KARR. Otrzymała 200 tys. zł pożyczki, czyli maksymalną kwotę przewidzianą w tym mechanizmie wsparcia. Dziennikarze dotarli do sporządzonego dziesięć miesięcy po powodzi protokołu, w którym jako uszkodzenia wskazywano m.in. pęknięcia płytek na tarasie, ubytki fug i rysy tynku. Według WP gmina nie posiadała niezależnego potwierdzenia, że szkody te były następstwem powodzi.

Znacznie większe środki – 3,2 mln zł – przyznano spółce należącej do sąsiadów działaczki KO. Pomoc miała dotyczyć m.in. szkód w sali zabaw dla dzieci. Portal twierdzi jednak, że nie znalazł śladów wskazujących, aby obiekt przed powodzią faktycznie rozpoczął działalność i przyjmował klientów. Jednocześnie działająca w tym samym budynku placówka "Społem" nie otrzymała wsparcia.

Kolejne 1,12 mln zł trafiło do spółki właściciela lokalnej telewizji, określanego jako wieloletni kontrahent samorządów. W odniesieniu do tego przypadku Bank Gospodarstwa Krajowego miał potwierdzić brak deklaracji bezstronności wymaganej przez regulamin.

Opisane okoliczności są obecnie przedmiotem weryfikacji i same w sobie nie przesądzają o złamaniu prawa ani odpowiedzialności konkretnych osób.

Sprawa wywołała jednak reakcję wewnątrz Koalicji Obywatelskiej. Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii oraz przewodniczący dolnośląskich struktur ugrupowania, poinformował, że Anna Konieczyńska została zawieszona w prawach członka partii.

O jej dalszym członkostwie ma zdecydować sąd koleżeński. Według Jarosa rozstrzygnięcia można spodziewać się w najbliższych dniach.

Równocześnie kontrolę prowadzi Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Resort sprawdza dokumentację znajdującą się w KARR, a także zwrócił się do samorządów o informacje dotyczące zaświadczeń wydawanych przedsiębiorcom ubiegającym się o pomoc.

Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego przedstawia natomiast szerszy kontekst prowadzonego programu. Jak podkreśla, w ramach pomocy złożono około tysiąca wniosków, z czego blisko 800 zakończyło się podpisaniem umów.

Agencja wskazuje, że podstawą przyznawania środków były dokumenty dostarczane przez przedsiębiorców. Wnioski miały zawierać zaświadczenia właściwych wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast potwierdzające wystąpienie szkód, a także oszacowania przygotowane przez biegłych sądowych bądź rzeczoznawców majątkowych.

KARR zaznacza ponadto, że jej działalność była przedmiotem kontroli Banku Gospodarstwa Krajowego, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Rady Nadzorczej. Do czasu zakończenia obecnych czynności sprawdzających agencja nie zamierza szerzej odnosić się do nagłośnionych przypadków.

Sprawa pozostaje więc na etapie kontroli, a medialne ustalenia nie są równoznaczne ze stwierdzeniem przestępstwa. Odpowiedź na najważniejsze pytanie – czy pieniądze przeznaczone dla przedsiębiorców rzeczywiście poszkodowanych przez powódź były przyznawane zgodnie z zasadami – mają przynieść wyniki postępowań prowadzonych przez CBA i resort rozwoju.

Wybrane dla Ciebie