Miliony aut Tesli z wadliwymi klamkami! Chiny uruchamiają gigantyczną akcję serwisową

Ukrywane w nadwoziu klamki miały być symbolem nowoczesności, ale coraz częściej stają się przedmiotem poważnych dyskusji o bezpieczeństwie. W Chinach akcja serwisowa obejmuje ponad 4 miliony samochodów, w tym niemal 3 miliony Tesli. Problem może mieć znaczenie szczególnie podczas wypadków i awarii zasilania.

teslatesla
Źródło zdjęć: © unflasch | redakcja ipolska24.pl

Minimalistyczne klamki, które niemal znikają w powierzchni drzwi, przez lata były kojarzone z nowoczesnymi samochodami elektrycznymi. Rozwiązanie spopularyzowane przez Teslę szybko zaczęły stosować również chińskie marki. Teraz właśnie ten element konstrukcji znalazł się w centrum ogromnej akcji serwisowej.

Według przekazanych informacji kampania obejmuje ponad 4 miliony pojazdów. Największą część stanowią samochody Tesli produkowane na rynek chiński – około 2,98 miliona egzemplarzy. Na liście znalazły się również pojazdy chińskich producentów, między innymi XPeng, Xiaomi i Geely.

Problem może pojawić się w krytycznej chwili

Klamki montowane w wielu nowoczesnych samochodach są zaprojektowane tak, aby pozostawały niemal niewidoczne. W normalnych warunkach wysuwają się lub umożliwiają otwarcie drzwi po zbliżeniu się kierowcy do samochodu.

Problem pojawia się w sytuacji awaryjnej, gdy trzeba błyskawicznie dostać się do wnętrza pojazdu. Tesla przyznała, że w przypadku niektórych modeli klamki mogą być trudne do odnalezienia i obsługi, ponieważ kolorystycznie zlewają się z elementami wnętrza.

W przypadku poważnego wypadku i awarii układu niskiego napięcia może to dodatkowo utrudnić otwarcie drzwi pasażerom lub osobom udzielającym pomocy.

Śmiertelne wypadki zwróciły uwagę na rozwiązanie

Debata dotycząca tego typu konstrukcji nasiliła się po dwóch śmiertelnych wypadkach w Chinach z udziałem samochodów elektrycznych Xiaomi. Pojawiły się podejrzenia, że problemy z zasilaniem mogły mieć wpływ na możliwość otwarcia drzwi po zdarzeniach.

W przypadku akcji dotyczącej Tesli producent zapowiedział zastosowanie dodatkowych oznaczeń ostrzegawczych. Firma ma również udostępnić aktualizację oprogramowania, która w określonych sytuacjach po kolizji automatycznie opuści szyby.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że rozwiązania programowe nie muszą całkowicie eliminować problemu, jeśli w sytuacji awaryjnej zawiedzie zasilanie pojazdu.

Chiny zaostrzają przepisy

Chińskie władze już wcześniej zdecydowały się na zdecydowany krok. W lutym ogłoszono nowe regulacje dotyczące klamek samochodowych. Przepisy mają zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.

Zgodnie z nowymi wymaganiami samochody sprzedawane w Chinach będą musiały posiadać mechaniczne rozwiązanie umożliwiające otwarcie drzwi zarówno od środka, jak i od zewnątrz.

To oznacza, że producenci będą musieli odejść od rozwiązań, które w sytuacji awaryjnej mogą całkowicie uzależniać dostęp do kabiny od elektroniki.

Problem nie dotyczy tylko Chin

Konstrukcja chowanych klamek wzbudziła zainteresowanie również amerykańskich organów zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Pojawiały się zgłoszenia dotyczące awarii mechanizmu, w tym przypadków, w których dzieci miały zostać uwięzione w samochodach.

W lipcu amerykańska Narodowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) zasugerowała opracowanie nowych, formalnych wymogów bezpieczeństwa dotyczących tego rozwiązania.

Chowane klamki miały być jednym z symboli motoryzacyjnego minimalizmu. Teraz ich konstrukcja staje się przykładem tego, że efektowny design musi iść w parze z możliwością szybkiego i niezawodnego opuszczenia samochodu – zwłaszcza wtedy, gdy liczą się sekundy.

Wybrane dla Ciebie