Obecny prezydent, Andres Manuel Lopez Obrador, obiecał sprzedać maszynę, a przychody przeznaczyć na niedofinansowaną meksykańską służbę zdrowia. Jak na razie, sprzedaż się jednak nie powiodła, więc meksykańskie władze zorganizowały loterię – z której przychody mają wynieść ponad 100 milionów dolarów – czyli mniej więcej tyle, ile wart był kontrowersyjny samolot.
Pieniądze mają być przeznaczone głównie na służbę zdrowia. Z kolei nagrody pieniężne w loterii sfinansowano głównie ze sprzedaży własności, skonfiskowanych przestępcom. Losy na loterię cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców, a losowanie transmitowano w państwowej telewizji – w ramach obchodów meksykańskiego Dnia Niepodległości.