Ciężkie walki o kluczowy szlak morski. Jemeńskie wojska nacierają pod Bab al-Mandab

Wojna w Jemenie ponownie gwałtownie przyspiesza. Siły rządu wspieranego przez Arabię Saudyjską rozpoczęły ofensywę w rejonie cieśniny Bab al-Mandab i twierdzą, że przejęły ważne pozycje na południowo-zachodnim wybrzeżu kraju. Jednocześnie rebelianci Huti nacierają w pobliżu Taiz, gdzie sytuacja wojsk rządowych staje się coraz trudniejsza.

fot. poglądowafot. poglądowa
Źródło zdjęć: © pexels.com | IVAN_HASSIB

Najważniejszym celem obecnej ofensywy jest okolica cieśniny łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską. To jeden z kluczowych szlaków światowej żeglugi, wykorzystywany między innymi przez statki przewożące ropę i towary między Azją a Europą.

Według źródeł wojskowych i przedstawicieli władz cytowanych przez Reutersa siły związane z uznawanym międzynarodowo rządem Jemenu zajęły znaczną część dystryktu Dhubab i ważne pozycje w rejonie Bab al-Mandab. Operację wspiera lotnictwo koalicji kierowanej przez Arabię Saudyjską.

Władze wojskowe informują również o przejęciu lotniska w Dhubab oraz przecięciu części szlaków zaopatrzeniowych prowadzących w kierunku cieśniny.

Doniesieniom tym zaprzeczają jednak media kontrolowane przez Huti. Według strony rebelianckiej informacje o sukcesach wojsk rządowych w tym rejonie nie odpowiadają rzeczywistej sytuacji na froncie. Niezależne potwierdzenie pełnej skali zmian terytorialnych pozostaje utrudnione.

Huti naciskają z drugiej strony

Podczas gdy wojska rządowe próbują odzyskać inicjatywę na wybrzeżu, ciężkie walki toczą się również w głębi prowincji Taiz.

Według źródeł cytowanych przez Reutersa bojownicy Huti przesunęli się w stronę al-Turbah, leżącego przy ważnej trasie łączącej Taiz z Adenem. Droga ta ma ogromne znaczenie dla zaopatrywania sił kontrolujących Taiz i utrzymywania połączenia z obszarami znajdującymi się pod kontrolą władz w Adenie.

W ostatnich dniach walki doprowadziły do poważnych utrudnień na tej trasie. Strona związana z Huti informowała ponadto o wyparciu sił rządowych z części dystryktu al-Mawasit.

Pojawiły się obawy, że dalsze postępy rebeliantów mogą doprowadzić do odcięcia części wojsk rządowych skupionych wokół Taiz. Jedno ze źródeł rządowych zastrzegło jednak, że nie można obecnie mówić o całkowitym okrążeniu.

Taiz jest jednym z największych miast Jemenu i od lat pozostaje jednym z głównych punktów konfliktu.

Walka o cieśninę ma znaczenie daleko poza Jemenem

Starcia w pobliżu Bab al-Mandab są szczególnie uważnie obserwowane poza regionem. Cieśnina jest jednym z najważniejszych przejść morskich na świecie. Statki płynące przez Kanał Sueski między Europą a Oceanem Indyjskim muszą przechodzić właśnie przez ten rejon.

Dlatego kontrola nad jemeńskim wybrzeżem daje możliwość wywierania presji na międzynarodową żeglugę. W ostatnich miesiącach Huti rozszerzali swoją obecność w tym rejonie, zwiększając zagrożenie dla transportu przez Morze Czerwone.

Znaczenie tego szlaku jest obecnie jeszcze większe z powodu napiętej sytuacji wokół cieśniny Ormuz i problemów z transportem surowców energetycznych z Zatoki Perskiej. Choć część eksportu ropy przez Ormuz została przywrócona, żegluga w regionie nadal odbywa się w warunkach podwyższonego ryzyka.

Arabia Saudyjska zwiększa zaangażowanie

Rijad wspiera działania sił jemeńskiego rządu z powietrza. Saudyjska koalicja prowadzi intensywne naloty na pozycje Huti, których celem ma być odzyskanie kontroli nad obszarami położonymi wzdłuż Morza Czerwonego i zabezpieczenie żeglugi.

Jednocześnie Huti kontynuują ataki rakietowe i dronowe na cele w Arabii Saudyjskiej. W ostatnich dniach ugrupowanie poinformowało między innymi o uderzeniu na obiekt Saudi Aramco w Rijadzie. Saudyjskie władze wcześniej informowały również o przechwytywaniu pocisków i dronów kierowanych w stronę swojego terytorium.

Obecna ofensywa oznacza kolejną dużą eskalację wojny, która trwa od 2014 roku, gdy Huti przejęli kontrolę nad stolicą Jemenu, Saną. Rok później do konfliktu po stronie władz jemeńskich włączyła się koalicja kierowana przez Arabię Saudyjską.

Po okresie względnego uspokojenia walk konflikt ponownie się nasilił. Teraz jego dwa najważniejsze punkty znajdują się jednocześnie przy strategicznej cieśninie Bab al-Mandab i wokół Taiz. Od wyniku tych starć może zależeć nie tylko układ sił w samym Jemenie, lecz również bezpieczeństwo jednego z najważniejszych morskich szlaków handlowych świata.

Wybrane dla Ciebie