Autobus wjechał do przejścia podziemnego. Kierowca usłyszał zarzuty

Kierowca autobusu miejskiego, który w lipcu w Warszawie po serii kolizji wjechał do przejścia podziemnego w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich, usłyszał zarzuty. Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie, mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Śledczy objęli go dozorem policji i zakazali opuszczania kraju.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Do groźnego zdarzenia doszło 5 lipca około godziny 18. Autobus linii 186 najpierw zderzył się z tramwajem, a następnie kontynuował jazdę ulicą Grójecką.

Po drodze pojazd uszkodził kilka samochodów. Ostatecznie autobus wjechał do przejścia podziemnego w rejonie Ronda Zesłańców Syberyjskich, spychając tam również jeden z samochodów.

Bezpośrednio po zdarzeniu informowano o sześciu osobach poszkodowanych. Dwie z nich, w tym osoba nieletnia, zostały przewiezione do szpitala. W prowadzonym postępowaniu liczba osób uznanych za pokrzywdzone wzrosła jednak do 15.

Śledczy analizowali monitoring i stan techniczny autobusu

Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota. Przez kolejne tygodnie śledczy gromadzili materiał pozwalający ustalić przebieg i przyczyny zdarzenia.

Uzyskano między innymi opinie dotyczące stanu technicznego autobusu oraz rekonstrukcji wypadku. Przeprowadzono także badania toksykologiczne i przeanalizowano zapisy monitoringu, w tym nagrania z kamer znajdujących się wewnątrz pojazdu.

Na podstawie zgromadzonego materiału prokuratura zdecydowała o przedstawieniu kierowcy zarzutów.

Czesław Ś. jest podejrzany między innymi o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz spowodowanie wypadku.

Nie przyznał się i nie złożył wyjaśnień

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Skorzystał również z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania Polski. Zatrzymano także jego paszport.

Wcześniej policja informowała, że 58-letni kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy. Wstępne badanie na obecność narkotyków również dało wynik negatywny.

Śledztwo nie zostało jeszcze zakończone. Prokuratura planuje przeprowadzenie jednorazowego badania sądowo-psychiatrycznego podejrzanego. Oczekuje również na uzupełniającą opinię toksykologiczną.

Dopiero po zgromadzeniu tych materiałów zapadną decyzje dotyczące dalszego toku postępowania.

Wybrane dla Ciebie