Maluch sam w zamkniętym aucie na parkingu we Wrocławiu. Policjantki wybiły szybę, by uratować 1,5-latka!
Do dramatycznej sytuacji doszło na jednym z podziemnych parkingów na wrocławskim osiedlu Krzyki. 1,5-roczny chłopczyk przypadkowo zatrzasnął się w samochodzie, gdy mama dała mu kluczyki do zabawy.
Kobieta w panice wezwała pomoc – w wysokiej temperaturze każda minuta była na wagę złota. Na miejsce jako pierwsze dotarły policjantki z Komisariatu Policji Wrocław-Rakowiec. Sytuacja była poważna, więc mundurowe podjęły natychmiastową decyzję o wybiciu szyby od strony kierowcy.
Dzięki szybkiej interwencji maluch został uwolniony z rozgrzanego auta. Na miejscu pojawił się też zespół ratownictwa medycznego, który dokładnie sprawdził stan zdrowia dziecka. Na szczęście chłopczyk nie odniósł żadnych obrażeń i nie wymagał hospitalizacji.
Incydent przypomina wszystkim rodzicom o ogromnym niebezpieczeństwie, jakie niesie pozostawienie dziecka samego w samochodzie – nawet na chwilę. W zamkniętym pojeździe temperatura potrafi wzrosnąć do ekstremalnych wartości w bardzo krótkim czasie, stwarzając realne zagrożenie dla życia malucha.
Policja apeluje: nigdy nie zostawiajmy dzieci bez opieki w aucie, nawet "tylko na moment".