ŚwiatMaduro sygnalizuje gotowość do dialogu z USA. W tle narkotyki, ropa i rosnące napięcie

Maduro sygnalizuje gotowość do dialogu z USA. W tle narkotyki, ropa i rosnące napięcie

Prezydent Nicolás Maduro zadeklarował, że Wenezuela jest otwarta na rozmowy ze Stany Zjednoczone w sprawach handlu narkotykami, ropy naftowej oraz migracji. Deklaracja padła w czwartek podczas wywiadu dla państwowej telewizji, w momencie gdy relacje Caracas–Waszyngton pozostają wyjątkowo napięte po serii amerykańskich działań na morzu.

Wenezuela
Wenezuela
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Maduro podkreślił, że jest gotów do rozmów "w dowolnym miejscu i czasie", sygnalizując chęć deeskalacji. Jednocześnie unikał jednoznacznych odpowiedzi na pytania o doniesienia dotyczące rzekomego ataku USA na infrastrukturę portową w Wenezueli. Media amerykańskie informowały, że operacja mogła zostać przeprowadzona przy użyciu dronów przez CIA, co – jeśli potwierdzone – byłoby pierwszym znanym tego typu uderzeniem na terytorium Wenezueli.

Presja Waszyngtonu i "wojna z narkotykami"

Od kilku miesięcy administracja Donald Trump intensyfikuje działania przeciwko przemytnikom narkotyków na Karaibach i wschodnim Pacyfiku. Amerykańskie wojsko informuje o dziesiątkach interwencji wobec jednostek podejrzewanych o przemyt – w tym o ofiarach śmiertelnych na zaatakowanych statkach. USA twierdzą, że działają na podstawie danych wywiadowczych, choć nie przedstawiły publicznie dowodów potwierdzających obecność narkotyków na wszystkich zatrzymanych lub zniszczonych jednostkach.

Wenezuela odpowiada oskarżeniami o "międzynarodowe piractwo" i instrumentalne wykorzystywanie walki z narkotykami do wywierania presji politycznej oraz uderzania w sektor naftowy kraju. Maduro zaprzecza też zarzutom, jakoby kierował kartelami narkotykowymi, wskazując, że jego kraj pełni raczej rolę państwa tranzytowego, a nie głównego producenta.

Ropa, sankcje i migracja

W tle rozmów pozostaje ropa naftowa – kluczowy zasób Wenezueli – oraz amerykańskie sankcje, w tym działania wobec tankowców podejrzewanych o transport objętej restrykcjami ropy. Waszyngton w ostatnich tygodniach przejął kolejne jednostki, co Caracas uznało za bezprawne.

Maduro poruszył także temat migracji, przypominając o wielomilionowej fali wyjazdów z kraju w ostatniej dekadzie. USA z kolei oskarżają władze w Caracas o wykorzystywanie migracji jako narzędzia nacisku – zarzuty te Wenezuela odrzuca.

Dialog czy impas?

Eksperci zauważają, że deklaracje otwartości mogą być próbą obniżenia temperatury sporu, ale realny postęp wymagałby wzajemnych ustępstw – zwłaszcza w kwestii sankcji i zasad działań na morzu. Na razie obie strony pozostają przy swoich narracjach, a perspektywa rozmów – choć zasygnalizowana – wciąż jest niepewna.

madurowenezuelatrump

Wybrane dla Ciebie