Koniec wielkiego przemysłu futrzarskiego. Dania zamyka ostatnie fermy norek. Wyznaczono ostateczny termin

Przez dziesięciolecia Dania była światową potęgą w produkcji futer z norek. Teraz definitywnie żegna się z branżą, która jeszcze niedawno przynosiła ogromne dochody i zapewniała zatrudnienie tysiącom osób. Duński rząd zdecydował, że nie będzie ubiegał się o wyjątek od unijnych przepisów zakazujących hodowli tych zwierząt. Ostatnie fermy mają zakończyć działalność najpóźniej w sierpniu 2029 roku. To kolejny etap upadku przemysłu, który wcześniej został poważnie dotknięty pandemią koronawirusa.

norkinorki
Źródło zdjęć: © pixabay | redakcja ipolska24.pl

Dania, niegdyś największy producent futer z norek na świecie, przygotowuje się do całkowitego zakończenia hodowli tych zwierząt. Decyzja zapadła po zmianie stanowiska rządu w sprawie unijnych przepisów dotyczących gatunków inwazyjnych.

Jeszcze wcześniej duńskie władze zabiegały o uzyskanie specjalnego wyłączenia, które pozwoliłoby krajowym hodowcom kontynuować działalność. Obecny gabinet zdecydował jednak o wycofaniu wniosku i podporządkowaniu się unijnemu zakazowi.

Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać 7 sierpnia 2027 roku. Dla funkcjonujących gospodarstw przewidziano dwuletni okres przejściowy, co oznacza, że hodowla norek w Danii ma zostać całkowicie zakończona do sierpnia 2029 roku.

Minister środowiska Christian Rabjerg Madsen podkreślił, że przy podejmowaniu decyzji rząd kierował się przede wszystkim kwestiami dobrostanu zwierząt. Zaznaczył również, że wieloletnia tradycja prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej nie może być jedynym argumentem przemawiającym za jej dalszym istnieniem.

Decyzję z zadowoleniem przyjęli politycy opowiadający się za ograniczeniem hodowli zwierząt futerkowych. Posłanka Socjaldemokratów Brigitte Vind określiła ją jako ważny krok na rzecz poprawy warunków życia zwierząt.

Zakończenie hodowli oznacza symboliczny koniec jednej z najbardziej rozpoznawalnych gałęzi duńskiego rolnictwa. Przez lata kraj był liderem światowego rynku futer z norek, eksportując swoje produkty między innymi do Chin i Hongkongu.

Pozycja branży zaczęła jednak słabnąć wraz ze spadkiem zainteresowania naturalnymi futrami i wprowadzaniem ograniczeń dotyczących hodowli zwierząt futerkowych w kolejnych państwach.

Największy cios przyszedł jednak w czasie pandemii COVID-19.

W 2020 roku duńskie władze zdecydowały o masowym uboju norek po wykryciu wśród zwierząt zmutowanego wariantu koronawirusa. W obawie przed dalszym rozprzestrzenianiem się zakażeń nakazano likwidację około 15 milionów zwierząt.

Operacja wywołała ogromne kontrowersje. Nie tylko doprowadziła do załamania krajowej produkcji futer, ale również stała się przyczyną poważnego kryzysu politycznego. Duński rząd przyznał później, że nie dysponował odpowiednią podstawą prawną do wydania nakazu uboju wszystkich norek.

Chociaż w kolejnych latach część hodowców próbowała wznowić działalność, branża nigdy nie odbudowała dawnej pozycji.

Obecnie w całej Danii pozostało zaledwie siedem ferm, w których utrzymywanych jest około 15 tysięcy norek. To niewielki ułamek liczby zwierząt hodowanych w czasach największej prosperity tego sektora.

Zamknięcie ostatnich gospodarstw będzie jednak wiązało się z kosztami. Duńskie media informują, że nie ustalono jeszcze ostatecznej wysokości środków potrzebnych do wygaszenia działalności.

Wcześniejsze szacunki przedstawicieli koalicji rządzącej wskazywały na około 14 milionów koron duńskich, czyli równowartość około 8 milionów złotych. Nie wyklucza się jednak, że końcowa kwota okaże się wyższa.

Zmiany w Danii wpisują się w szerszy europejski trend ograniczania hodowli zwierząt na futra. W ostatnich latach coraz więcej państw zdecydowało się na wprowadzenie zakazów lub przepisów zmierzających do stopniowego zamykania takich gospodarstw.

Jednocześnie przemysł futrzarski pozostaje przedmiotem dyskusji również w świecie mody. Wiele znanych marek odzieżowych i czasopism zrezygnowało z promowania naturalnych futer, choć w ostatnim czasie można zaobserwować ponowne zainteresowanie odzieżą futrzaną z drugiej ręki oraz jej sztucznymi odpowiednikami.

Dla Danii decyzja oznacza jednak coś więcej niż zmianę przepisów. Kraj, który przez dziesięciolecia wyznaczał kierunki rozwoju światowego rynku futer z norek, w ciągu niespełna trzech lat ma całkowicie zakończyć ich hodowlę.

Wybrane dla Ciebie