Panika w Neapolu. Ludzie masowo wykupują żywność, na stacjach brakuje benzyny. Polka opowiada o sytuacji we Włoszech

Puste regały w supermarketach, wykupiony makaron, brak świeżych produktów i stacje benzynowe, na których zabrakło paliwa. Neapol coraz mocniej odczuwa skutki protestu włoskich transportowców. Mieszkańcy, obawiając się dalszych problemów z zaopatrzeniem, zaczęli robić zapasy. O sytuacji w mieście opowiedziała mieszkająca tam od lat Polka, Katarzyna Cehańczuk. Tymczasem włoski rząd przygotowuje nadzwyczajną pomoc finansową dla branży transportowej, a protesty mogą potrwać jeszcze kilka dni.

NeapolNeapol
Źródło zdjęć: © pixabay

Neapol, jedno z największych miast południowych Włoch, zmaga się z narastającymi problemami w zaopatrzeniu sklepów i stacji benzynowych. Trwający protest kierowców ciężarówek doprowadził do zakłócenia dostaw, a obawy mieszkańców o dostępność podstawowych produktów dodatkowo pogłębiają kryzys.

W wielu supermarketach brakuje przede wszystkim świeżej żywności. Puste są części regałów z warzywami i owocami, a dostawy mięsa oraz innych produktów wymagających regularnego transportu zostały ograniczone. Mieszkańcy zaczęli również wykupywać żywność o długim terminie przydatności.

Jak relacjonuje Katarzyna Cehańczuk, Polka od wielu lat mieszkająca w Neapolu, sytuacja w dużych sklepach jest coraz trudniejsza. W rozmowie z Radiem RMF24 zwróciła uwagę, że za braki na półkach odpowiadają nie tylko zakłócone dostawy, ale również zachowanie klientów.

– Ludzie wpadli w panikę i zaczęli masowo wszystko wykupywać – opowiadała.

Z jej relacji wynika, że szczególnie szybko ze sklepów znikały produkty stanowiące podstawę włoskiej kuchni. Mieszkańcy robili zapasy makaronu, mąki oraz pomidorów w puszkach. W wielu supermarketach właśnie tych artykułów zaczęło brakować.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w mniejszych sklepach osiedlowych, które wciąż dysponują częścią asortymentu. Największym problemem pozostaje jednak brak regularnych dostaw świeżych produktów, zwłaszcza mięsa, warzyw i owoców.

Jeszcze poważniejsze utrudnienia dotyczą kierowców. Na części stacji benzynowych w Neapolu skończyło się paliwo, przez co obiekty zostały zamknięte. Tam, gdzie benzyna jest nadal dostępna, tworzą się długie kolejki.

Według relacji Polki największe problemy dotyczą właśnie benzyny. Kierowcy samochodów z silnikami Diesla mają obecnie mniejsze trudności z tankowaniem, natomiast właściciele aut benzynowych coraz częściej muszą szukać czynnych stacji w różnych częściach miasta.

Informacje o dostępności paliwa mieszkańcy wymieniają między sobą również w mediach społecznościowych. Na lokalnych grupach pojawiają się doniesienia o kolejnych stacjach, na których wyczerpały się zapasy.

Przyczyną kryzysu jest protest włoskich firm transportowych i kierowców ciężarówek, którzy sprzeciwiają się wysokim cenom paliw oraz rosnącym kosztom prowadzenia działalności.

Akcja obejmuje blokady dróg i ograniczenie przewozu towarów, co uderza zarówno w handel detaliczny, jak i w przedsiębiorstwa uzależnione od regularnych dostaw.

Problemy nie ograniczają się wyłącznie do Neapolu. Skutki protestów odczuwają również inne regiony południowych Włoch, gdzie pojawiają się trudności z zaopatrzeniem sklepów oraz funkcjonowaniem zakładów produkcyjnych.

Organizatorzy protestu zapowiadali kontynuowanie akcji do 27 października. Tego dnia mają również odbyć się rozmowy przedstawicieli branży transportowej z wicepremierem oraz ministrem infrastruktury i transportu Matteo Salvinim.

Perspektywa kolejnych dni bez normalnych dostaw budzi niepokój mieszkańców Neapolu. Katarzyna Cehańczuk przyznała, że jeżeli protest rzeczywiście potrwa jeszcze tydzień, sytuacja może stawać się coraz trudniejsza.

Włoski rząd próbuje zapobiec dalszemu pogłębianiu się kryzysu. Premier Giorgia Meloni zwołała pilne posiedzenie gabinetu, podczas którego ma zapaść decyzja o uruchomieniu pakietu pomocowego dla sektora transportowego o wartości przekraczającej 500 milionów euro.

Środki mają pomóc przewoźnikom w radzeniu sobie z rosnącymi kosztami działalności i stworzyć warunki do zakończenia protestów.

Na razie nie wiadomo jednak, czy zapowiadane wsparcie wystarczy, aby przekonać kierowców do wznowienia normalnych dostaw. Dla mieszkańców Neapolu najpilniejszym problemem pozostaje dostępność paliwa i świeżej żywności, a kolejne dni protestu mogą dodatkowo ograniczyć zaopatrzenie miasta.

Wybrane dla Ciebie