Awantura na stacji paliw zakończyła się zaskakującym odkryciem. 23-latek nosił przy sobie sejf pełen narkotyków

Zaczęło się od niepokojącego zachowania młodego mężczyzny na stacji benzynowej, a skończyło odkryciem ponad 230 gramów narkotyków. Policjanci z Jabłonny zatrzymali 23-latka, który szarpał się z ochroniarzami i nie reagował na polecenia funkcjonariuszy. Mężczyzna miał przy sobie metalowy sejf, z którego wydobywał się zapach marihuany. Twierdził, że nie zna kodu do zamka. Kiedy strażacy otworzyli kasetkę, w środku znaleziono trzy rodzaje narkotyków oraz wagę elektroniczną.

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Do nietypowej interwencji doszło 9 października na jednej ze stacji paliw w Jabłonnie, w powiecie legionowskim. Pracownicy obiektu zwrócili uwagę na młodego mężczyznę, którego zachowanie wzbudziło ich obawy. O sytuacji powiadomiono policję.

Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze miejscowego komisariatu, 23-latek szarpał się z pracownikami ochrony. Był wyraźnie pobudzony, zachowywał się nieracjonalnie i ignorował wydawane mu polecenia.

Policjanci musieli zastosować środki przymusu bezpośredniego, aby opanować sytuację. Następnie przewieźli mężczyznę do komisariatu, gdzie rozpoczęto dalsze czynności.

Uwagę mundurowych zwrócił przedmiot, który zatrzymany miał przy sobie. Był to niewielki, przenośny sejf wykonany z metalu. Funkcjonariusze wyczuli wydobywający się z niego charakterystyczny zapach marihuany.

Kiedy poprosili 23-latka o otwarcie kasetki, ten odmówił, tłumacząc, że nie zna kodu dostępu. Policjanci ustalili jednak, że sejf należy do mężczyzny, dlatego zdecydowali się sprawdzić jego zawartość.

Do pomocy wezwano strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Jabłonnie. Dopiero przy ich wsparciu udało się otworzyć zabezpieczoną kasetkę.

W środku znajdowały się dwa szklane słoiki z suszem roślinnym, dwa woreczki z białymi substancjami oraz waga elektroniczna. Wstępne testy wskazywały, że mogą to być środki odurzające i substancje psychotropowe.

Zabezpieczony materiał trafił do Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji. Szczegółowe badania potwierdziły obecność trzech różnych narkotyków: 83,44 grama amfetaminy, 49,32 grama NEP, czyli N-etylonorpentedronu, oraz 103,70 grama marihuany.

Łącznie funkcjonariusze przejęli 236,46 grama niedozwolonych substancji. Według opinii biegłego taka ilość mogłaby posłużyć do przygotowania kilkuset porcji przeznaczonych do nielegalnego obrotu.

Zebrane dowody pozwoliły na przedstawienie 23-latkowi zarzutu posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Legionowie, która wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Legionowie uwzględnił wniosek i zdecydował, że mężczyzna spędzi najbliższe dwa miesiące w areszcie.

Za posiadanie znacznej ilości narkotyków polskie prawo przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, w tym pochodzenie zabezpieczonych substancji.

Wybrane dla Ciebie