100 milionów dolarów na nową fabrykę w Polsce. W Rzeszowie będą powstawać części silników myśliwców F-35

Amerykański gigant lotniczy inwestuje kolejne miliony dolarów w Polsce. W Rzeszowie rozpoczęła się budowa nowoczesnego zakładu Pratt & Whitney, w którym produkowane będą jedne z najbardziej zaawansowanych elementów silników lotniczych na świecie. Komponenty znajdą zastosowanie zarówno w samolotach pasażerskich Airbusa, jak i myśliwcach F-35. Inwestycja o wartości 100 milionów dolarów ma zostać ukończona w ciągu dwóch lat i przynieść 120 nowych miejsc pracy.

zdjęcie alzdjęcie al
Źródło zdjęć: © Licencjodawca • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Rzeszów umacnia swoją pozycję jako jeden z najważniejszych europejskich ośrodków przemysłu lotniczego. W piątek, 23 października, na terenie miejscowego kampusu Pratt & Whitney Polska symbolicznie rozpoczęto budowę kolejnego zakładu produkcyjnego. Amerykański koncern przeznaczy na przedsięwzięcie około 100 milionów dolarów.

W nowym obiekcie o powierzchni 9 tysięcy metrów kwadratowych znajdzie się zaawansowana technologicznie linia produkcyjna, umożliwiająca wytwarzanie i precyzyjną obróbkę elementów silników lotniczych. Szczególne znaczenie będzie miała produkcja dysków turbin, zaliczanych do najbardziej wymagających komponentów współczesnych jednostek napędowych.

Elementy te muszą wytrzymywać ekstremalne temperatury, ogromne przeciążenia i bardzo wysokie prędkości obrotowe. Nawet najmniejsze odstępstwa od wymaganych parametrów mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa i niezawodności silnika, dlatego ich wytwarzanie wymaga wyjątkowej precyzji oraz specjalistycznych technologii.

Prezes Pratt & Whitney Polska Piotr Owsicki podkreślił podczas inauguracji, że jest to jedno z największych przedsięwzięć inwestycyjnych realizowanych przez firmę w ostatnich latach.

Nowy zakład będzie produkował części wykorzystywane między innymi w silnikach GTF, które napędzają samoloty pasażerskie Airbus A320 i A220. Te ostatnie znalazły się również w planach rozwoju floty Polskich Linii Lotniczych LOT, które w 2026 roku zdecydowały się na zakup maszyn tego typu.

Rzeszowskie komponenty mają trafiać także do silników wojskowych, w tym jednostek napędowych amerykańskich myśliwców wielozadaniowych F-35. Oznacza to, że produkcja w Polsce będzie stanowiła część globalnego łańcucha dostaw zarówno dla lotnictwa cywilnego, jak i obronnego.

Inwestycja na Podkarpaciu jest elementem większego planu rozbudowy zdolności produkcyjnych koncernu RTX, do którego należy Pratt & Whitney. Równolegle firma realizuje przedsięwzięcie o wartości 200 milionów dolarów w Columbus w Stanach Zjednoczonych.

Według przedstawicieli koncernu oba projekty mają umożliwić zwiększenie światowych możliwości produkcji kluczowych komponentów silników lotniczych o około 30 procent.

Decyzja o ulokowaniu jednej z inwestycji właśnie w Rzeszowie nie była przypadkowa. Miasto od dziesięcioleci rozwija przemysł lotniczy, a działające na Podkarpaciu przedsiębiorstwa tworzą zaplecze technologiczne znane jako Dolina Lotnicza.

Istotną rolę odegrały również doświadczenie miejscowej kadry, dostępność wykwalifikowanych specjalistów oraz współpraca przemysłu z uczelniami technicznymi.

Jason Kosmas, przedstawiciel kierownictwa grupy RTX, wskazał, że rozbudowa zakładu jest wyrazem zaufania do pracowników rzeszowskiego oddziału, ich kompetencji oraz zdolności do realizowania skomplikowanych projektów przemysłowych.

Nowa fabryka ma zapewnić zatrudnienie 120 osobom. To jednak nie wszystkie spodziewane korzyści dla lokalnej gospodarki. Firma przewiduje, że rozbudowa produkcji zwiększy także zapotrzebowanie na usługi i komponenty dostarczane przez przedsiębiorstwa współpracujące z sektorem lotniczym.

Według przedstawionych szacunków jedno miejsce pracy w tej branży może generować przeciętnie trzy dodatkowe stanowiska w firmach działających w jej otoczeniu. Oznacza to potencjalne korzyści dla lokalnych dostawców, przedsiębiorstw usługowych oraz specjalistycznych podwykonawców.

Znaczenie inwestycji dla regionu podkreślali również przedstawiciele władz samorządowych i administracji rządowej.

Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwróciła uwagę na możliwości, jakie rozwój zaawansowanej produkcji stwarza dla młodych inżynierów, studentów oraz środowiska naukowego, w szczególności Politechniki Rzeszowskiej.

Marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl podkreślił natomiast strategiczną rolę przemysłu lotniczego i obronnego w obecnej sytuacji międzynarodowej.

Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek przypomniał, że od rozpoczęcia rozmów z inwestorem do inauguracji budowy minął zaledwie rok.

Zgodnie z harmonogramem nowy obiekt ma zostać ukończony i uruchomiony w ciągu 24 miesięcy.

Pratt & Whitney należy do amerykańskiej grupy RTX, skupiającej również takie przedsiębiorstwa jak Collins Aerospace i Raytheon. Koncern jest obecny w Polsce od około pół wieku i zatrudnia w kraju blisko 10 tysięcy pracowników, z czego około 4,5 tysiąca w samym Rzeszowie.

Nowa inwestycja oznacza rozszerzenie działalności zakładu o produkcję kolejnych zaawansowanych technologicznie komponentów, które będą wykorzystywane w samolotach eksploatowanych na całym świecie.

Wybrane dla Ciebie