Kancelaria prawna weszła do świata sztuki. WKB Lawyers patronem wyjątkowej wystawy w Poznaniu

Malarstwo, fotografia, grafika komputerowa, a nawet monumentalne hafty. Zbigniew Rogalski, jeden z artystów związanych z polską sztuką współczesną od końca lat 90., otwiera nową wystawę. W czwartek w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu odbył się jej pre-wernisaż, podczas którego artysta opowiedział o swojej twórczości i poszukiwaniu nowych środków wyrazu. Patronem ekspozycji została kancelaria WKB Lawyers, która od lat angażuje się we współpracę z instytucjami kultury.

Rogalski w Arsenale 
Rogalski w Arsenale
Źródło zdjęć: © Rogalski w Arsenale | MIchał Ciszak

Wystawa jest jednocześnie spotkaniem z najnowszą twórczością Rogalskiego i spojrzeniem wstecz. Ponad połowa prezentowanych prac powstała w 2026 roku, ale najstarsze realizacje pochodzą sprzed niemal dwóch dekad.

  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
  • Rogalski w Arsenale
[1/26] Rogalski w Arsenale Źródło zdjęć: © Rogalski w Arsenale | MIchał Ciszak

Dla samego artysty miejsce ekspozycji ma szczególne znaczenie. To właśnie z Poznaniem związany był jeden z najważniejszych etapów jego artystycznej drogi.

Od wschodniej Polski przez Poznań do Warszawy i Szczecina

Zbigniew Rogalski urodził się na wschodzie Polski, między Białymstokiem a granicą z Białorusią. Uczył się w liceum plastycznym w Supraślu, a następnie przyjechał do Poznania na studia artystyczne.

Ukończył je w 1999 roku. Od tamtego czasu, z niewielkimi przerwami, konsekwentnie realizuje kolejne projekty i wystawy.

Dziś mieszka w Warszawie, a zawodowo związany jest także z Akademią Sztuki w Szczecinie. Po 27 latach aktywnej pracy artystycznej wraca jednak do miejsca, które symbolicznie łączy jego przeszłość z teraźniejszością.

– Dyplom robiłem tutaj w 1999 roku, w tej sali, w której teraz jesteśmy – wspominał Rogalski podczas pre-wernisażu.

W Galerii Miejskiej Arsenał prezentował już wcześniej swoje prace. W 2018 roku wspólnie z Bownikiem przygotował projekt "10 minut przerwy", łączący fotografię z rysunkiem.

Najpierw pomysł. Dopiero później technika

Nowa ekspozycja pokazuje charakterystyczne dla Rogalskiego podejście do tworzenia. Artysta nie chce ograniczać się do jednego medium.

Choć w ostatnim czasie najwięcej uwagi poświęca malarstwu, na wystawie pojawiają się także fotografie, wydruki oraz wielkoformatowe hafty.

Rogalski przyznaje, że wybór techniki podporządkowuje idei. Najpierw pojawia się to, co chce powiedzieć, a później zaczyna się poszukiwanie najlepszego sposobu, aby przełożyć pomysł na dzieło.

Szczególnie dobrze pokazują to dwie duże prace zatytułowane "Łzy".

Artysta chciał odtworzyć w nich sposób widzenia obrazu przez łzy. Inspiracją stały się m.in. rozmazane napisy końcowe oglądane w kinie. Przez wiele miesięcy próbował znaleźć malarski odpowiednik tego efektu, ale rezultat nie był dla niego satysfakcjonujący.

Rozwiązaniem okazało się zupełnie inne medium – nici.

Haft pozwolił uzyskać efekt światła i liter widzianych przez łzy i rzęsy. W ten sposób technika stała się konsekwencją pomysłu, a nie punktem wyjścia do stworzenia pracy.

Od 2007 do 2026 roku

Ekspozycja nie jest klasyczną retrospektywą, ale pozwala prześledzić różne momenty twórczości Rogalskiego.

Prace zostały wybrane wspólnie z kuratorką Bogdną Błażewicz. Jak szacuje artysta, ponad połowa wystawy pochodzi z tego roku.

Obok najnowszego malarstwa pojawiają się jednak znacznie starsze realizacje. Wśród nich znalazła się zaprojektowana komputerowo mapa świata, pochodząca z około 2010 roku. Jeszcze wcześniejsza jest wielkoformatowa fotografia ze skrzynią papugi, którą Rogalski datuje na około 2007 rok.

W jednej przestrzeni spotykają się więc prace dzielone niemal dwiema dekadami.

Co kancelaria prawna robi w galerii sztuki?

Nietypowym elementem przedsięwzięcia jest zaangażowanie WKB Lawyers. Kancelaria została patronem wystawy, ale jej przedstawiciele podkreślają, że zainteresowanie współczesną sztuką nie rozpoczęło się wraz z tym wydarzeniem.

– WKB mieni się kancelarią i zespołem ludzi z wyobraźnią. Sztuka zawsze była nam bliska – mówiła podczas pre-wernisażu Marta Midloch, radczyni prawna i partnerka WKB Lawyers.

Kancelaria współpracowała wcześniej z instytucjami kultury, również pro bono. Polska sztuka współczesna obecna jest także w biurach WKB w Warszawie i Poznaniu.

Jak zaznacza Midloch, szczególnie interesujące są dzieła niejednoznaczne – czasami kontrowersyjne, odważne i pozwalające odbiorcy na własną interpretację.

Związek kancelarii z poznańskim Arsenałem ma również wymiar zawodowy. Prawnicy WKB uczestniczyli w pracach związanych z rewitalizacją galerii.

– Swoją małą cegiełkę prawną dołożyliśmy do rewitalizacji tego miejsca. Jesteśmy dumni z tego, jak ono w tej chwili wygląda i że może prezentować tak fantastycznych artystów – mówiła Marta Midloch.

Biznes coraz bliżej kultury

Patronat nad wystawą Rogalskiego wpisuje się w szerszy model współpracy biznesu z instytucjami kultury. W tym przypadku nie chodzi wyłącznie o finansowe wsparcie konkretnego wydarzenia.

WKB Lawyers deklaruje, że obserwuje polski rynek sztuki i nie wyklucza kolejnych przedsięwzięć. Przy obecnym projekcie istotne były m.in. rozmowy z dyrektorem Galerii Miejskiej Arsenał Markiem Wasilewskim.

Kancelaria pozostaje również otwarta na propozycje kolejnych współprac.

– Jeżeli ktoś się do nas zwróci z propozycją, na pewno będziemy ją analizować pod kątem wspólnych wydarzeń – zapowiedziała Midloch.

Z Poznania do Amsterdamu

Czwartkowy pre-wernisaż poprzedził oficjalne udostępnienie wystawy publiczności. Spotkanie z artystą zakończyły rozmowy oraz degustacja win z wielkopolskich winnic.

Od 11 września ekspozycja jest już dostępna dla wszystkich zwiedzających w Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu. Wystawa ma pozostać otwarta do końca października.

Rogalski już przygotowuje się jednak do kolejnych prezentacji swojej twórczości. Następna indywidualna wystawa planowana jest na luty w amsterdamskiej galerii AKINCI. Artysta mówi również o późniejszym projekcie w Katowicach. W ostatnim czasie prezentował swoje prace także w Niemczech.

Poznańska wystawa jest więc jednym z punktów na międzynarodowej mapie jego działalności, ale jednocześnie ma dla Rogalskiego wymiar osobisty. Po niemal trzech dekadach aktywności artystycznej wraca ze swoimi najnowszymi pracami do przestrzeni, w której w 1999 roku bronił dyplomu.

Tym razem nie po to, by zamknąć pewien etap. Raczej po to, by pokazać, jak bardzo od tamtej pory rozszerzyły się granice jego własnej sztuki.

Wybrane dla Ciebie