Sprawa rozpoczęła się w połowie sierpnia, gdy funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa natrafili na Facebooku na wpisy zawierające groźby wymierzone w szefa polskiego rządu. Informacje dotyczące publikowanych treści trafiły następnie do policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie autora wpisów. Szybko okazało się, że zostały one opublikowane z prywatnego konta należącego do 52-letniego mieszkańca Oławy.
Policjanci zbierali dowody
Śledczy przez kolejne dni gromadzili materiał dowodowy i analizowali okoliczności publikacji. Ich działania miały pozwolić na dokładne ustalenie, kto odpowiada za zamieszczone w internecie treści oraz jakie były motywy jego działania.
Przełom nastąpił w poniedziałek, 7 września. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oławie pojawili się w miejscu zamieszkania podejrzanego i dokonali jego zatrzymania.
52-latek trafił w ręce funkcjonariuszy, a następnie został przesłuchany. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, mężczyzna nie był w stanie racjonalnie wyjaśnić, dlaczego zamieścił treści zawierające groźby.
Groźby w internecie mogą zakończyć się więzieniem
Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych. Za tego rodzaju przestępstwo może grozić kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że odpowiedzialność karna może dotyczyć również gróźb publikowanych w internecie. Fakt, że zostały one zamieszczone w mediach społecznościowych, nie oznacza, że autor pozostaje anonimowy lub bezkarny.
Donald Tusk podpisał wniosek
W sprawie pojawił się również istotny formalny element. Zgodnie z informacjami przekazanymi Polskiej Agencji Prasowej przez Wojciecha Jabłońskiego z Komendy Wojewódzkiej Policji, przestępstwo tego rodzaju jest ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej.
W tym przypadku taki wniosek został złożony, a dokument został podpisany przez samego premiera Donalda Tuska.
Postępowanie ma teraz wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, w tym dokładny charakter internetowych wpisów oraz motywy, którymi kierował się zatrzymany 52-latek.