Groził wysadzeniem fabryk, lotniska i parków rozrywki. Żądał okupu w kryptowalutach. W jego domu znaleziono niebezpieczne materiały

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Anonimowe wiadomości z żądaniami okupu, groźby podłożenia bomb i potencjalne straty liczone w milionach złotych. Mieszkaniec województwa opolskiego miał terroryzować przedsiębiorstwa i instytucje w Polsce oraz za granicą, domagając się zapłaty w kryptowalutach. Gdy policjanci weszli do jego mieszkania, odkryli nie tylko sprzęt służący do obsługi cyfrowych pieniędzy, ale również broń i materiały, z których można było skonstruować ładunek wybuchowy. Śledztwo dobiegło końca, a mężczyźnie grozi nawet 15 lat więzienia.

Sprawą zajmowali się funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Ustalili, że podejrzany miał wysyłać anonimowe wiadomości do dużych przedsiębiorstw i instytucji, grożąc przeprowadzeniem zamachów bombowych, jeśli nie otrzyma żądanych pieniędzy.

Na liście adresatów znalazły się między innymi krajowe i zagraniczne sieci fabryk, duże parki rozrywki, lotnisko oraz stacja sanitarno-epidemiologiczna. Wiadomości trafiały także do innych podmiotów, których działalność mogła zostać poważnie zakłócona przez informacje o rzekomym zagrożeniu wybuchem.

Mechanizm działania sprawcy miał być podobny w kolejnych przypadkach. Anonimowy nadawca żądał przekazania okupu w kryptowalutach, zapowiadając, że w razie odmowy podłoży ładunki wybuchowe.

Śledczy ustalili, że mężczyzna wysłał co najmniej 14 takich wiadomości. Choć zgłaszane zagrożenia zakwalifikowano jako fałszywe alarmy, ich konsekwencje finansowe mogły być ogromne. Według ustaleń postępowania potencjalne straty podmiotów, do których kierowano groźby, mogły sięgnąć nawet kilkunastu milionów złotych.

Przełom w sprawie nastąpił pod koniec maja 2025 roku. Funkcjonariusze CBZC zatrzymali wówczas 50-letniego mieszkańca województwa opolskiego podejrzewanego o wysyłanie wiadomości z pogróżkami.

Podczas przeszukania jego samochodu i mieszkania policjanci natrafili na rozbudowany zbiór niebezpiecznych przedmiotów. Zabezpieczyli między innymi noże, pałki, gazy pieprzowe, paralizator, rewolwer hukowy oraz repliki broni krótkiej i długiej zasilanej nabojami CO2.

Szczególne zainteresowanie śledczych wzbudziły jednak przedmioty znalezione w mieszkaniu zatrzymanego.

Funkcjonariusze odkryli tam liczne urządzenia elektroniczne, w tym koparkę kryptowalut oraz sprzęt umożliwiający dostęp do portfeli zawierających aktywa cyfrowe. Znalezisko miało znaczenie w kontekście prowadzonego postępowania, ponieważ właśnie w kryptowalutach podejrzany domagał się zapłaty okupu.

Jeszcze poważniejsze wątpliwości pojawiły się po zabezpieczeniu materiałów pirotechnicznych, które nosiły ślady ingerencji.

Zostały one przekazane do specjalistycznych badań. Eksperci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji stwierdzili, że zabezpieczone materiały mogły zostać wykorzystane do skonstruowania improwizowanego urządzenia wybuchowego.

Nie oznacza to, że podejrzany rzeczywiście przygotował gotową bombę, jednak ustalenia biegłych stanowiły istotny element zgromadzonego materiału dowodowego.

W toku postępowania śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty dotyczące wywoływania fałszywych alarmów oraz wymuszenia rozbójniczego.

Zdecydowano również o zabezpieczeniu majątkowym na nieruchomości należącej do podejrzanego. Jego wartość określono na ponad 190 tysięcy złotych. Środki mają stanowić zabezpieczenie na poczet ewentualnych kar, obowiązku naprawienia szkody oraz kosztów związanych z postępowaniem.

Śledztwo zostało już zakończone, a do sądu skierowano akt oskarżenia.

Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Opolu, który rozstrzygnie o odpowiedzialności karnej mężczyzny. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie