"Niszczyłeś mnie przez 30 lat". Ujawniono wstrząsający list Brigitte Bardot. Po śmierci aktorki wybuchła wojna o milionowy majątek

Brigitte BardotBrigitte Bardot
Źródło zdjęć: © Wikipedia | redakcja ipolska24.pl

Prywatny list pełen gorzkich wyznań, konflikt o luksusową posiadłość w Saint-Tropez i walka o spadek po jednej z największych gwiazd światowego kina. Niemal rok po śmierci Brigitte Bardot na jaw wychodzą szczegóły jej relacji z ostatnim mężem, Bernardem d’Ormale. Ujawniona korespondencja pokazuje, jak trudne miało być ich wspólne życie. Tymczasem 85-letni wdowiec musiał opuścić dom, w którym mieszkał z aktorką przez ponad trzy dekady, a fundacja nosząca jej imię zarządza pozostawionym majątkiem.

Brigitte Bardot, ikona francuskiego kina i jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek XX wieku, zmarła 28 grudnia 2025 roku w wieku 91 lat. Jej śmierć zakończyła niezwykłą historię artystyczną, ale zapoczątkowała spór dotyczący pozostawionych nieruchomości, pamiątek oraz ostatniej woli gwiazdy.

W centrum konfliktu znaleźli się Bernard d’Ormale, z którym Bardot związała się na początku lat 90., oraz Fundacja Brigitte Bardot, zajmująca się ochroną praw zwierząt. Obie strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń dotyczących ostatnich lat życia aktorki i sposobu zarządzania jej majątkiem.

Nowego wymiaru sprawie nadało ujawnienie odręcznego listu z 17 listopada 2022 roku. W korespondencji skierowanej do męża Bardot opisywała głębokie rozczarowanie ich relacją.

Aktorka zarzucała partnerowi, że przez lata stopniowo odbierał jej radość życia. Przyznawała, że oddała mu miłość i zapewniła wspólne życie, oczekując w zamian bliskości, czułości oraz wsparcia w trudnych chwilach.

Z treści listu wyłania się obraz kobiety, która mimo sławy, pieniędzy i ogromnego majątku czuła się samotna. Bardot pisała o potrzebie zwyczajnej obecności drugiego człowieka, wspólnie spędzanych chwil i poczucia, że może na kimś polegać.

Jej słowa są szczególnie przejmujące w kontekście długości związku. Bernard d’Ormale był czwartym mężem aktorki. Para pobrała się w 1992 roku i pozostawała razem aż do jej śmierci, choć według znajomych ich małżeństwo przechodziło liczne kryzysy.

D’Ormale, znany wcześniej jako przedsiębiorca i współpracownik francuskiego polityka Jean-Marie Le Pena, przez lata mieszkał z Bardot w słynnej nadmorskiej rezydencji La Madrague. Towarzyszył jej również w ostatnim okresie życia, gdy stan zdrowia aktorki się pogarszał.

Ujawniony list nie przesądza jednak o charakterze ich relacji w kolejnych latach ani o wszystkich okolicznościach konfliktu. Pełnomocniczka d’Ormale wyraziła wątpliwości dotyczące autentyczności dokumentu.

Jeszcze większe emocje wzbudza kwestia spadku.

Zgodnie z przedstawionymi informacjami głównymi beneficjentami majątku Bardot zostali fundacja nosząca jej imię oraz jedyny syn aktorki, Nicolas Charrier, który od lat prowadzi życie z dala od zainteresowania mediów w Norwegii.

Bernard d’Ormale nie otrzymał natomiast prawa do dalszego zamieszkiwania w La Madrague. Zgodnie z dyspozycjami dotyczącymi posiadłości nieruchomość miała zostać opuszczona w ciągu sześciu miesięcy od śmierci aktorki.

Dla 85-letniego mężczyzny oznaczało to konieczność rozstania się z miejscem, które przez ponad 30 lat było jego domem.

D’Ormale zarzuca fundacji, że zbyt szybko przystąpiła do porządkowania i rozdysponowywania majątku, nie uwzględniając sytuacji osób bliskich Bardot. Szczególnie krytycznie odniósł się do sprzedaży przedmiotów należących do aktorki, zorganizowanej zaledwie kilka miesięcy po jej śmierci.

Podczas wrześniowej aukcji, obejmującej przede wszystkim wyposażenie paryskiego mieszkania gwiazdy, uzyskano blisko milion euro. Środki zostały podzielone pomiędzy fundację i syna Bardot.

Zdaniem wdowca tak szybkie wystawianie osobistych rzeczy aktorki na sprzedaż było niestosowne. D'Ormale uważa, że pamięć o niej nie powinna być sprowadzana do wartości kolekcjonerskich przedmiotów.

Fundacja przedstawia jednak zupełnie inne stanowisko.

Jej przedstawiciele podkreślają, że realizują wolę zmarłej, a decyzje dotyczące nieruchomości i majątku wynikają z wcześniej przyjętych rozwiązań prawnych. Organizacja wskazuje również, że Bardot jeszcze za życia zadbała o możliwość zamieszkania przez męża w innym lokalu.

Prezes fundacji Max Guazzini przekonuje, że niezależnie od osobistych emocji należy respektować decyzje podjęte przez aktorkę. Według niego to właśnie ona zdecydowała, że La Madrague ma służyć celom fundacji, a nie pozostać miejscem zamieszkania jej męża.

Spór dodatkowo zaostrzyły informacje o przedmiotach, które miały zniknąć z posiadłości.

Podczas przygotowań do sporządzenia pełnego wykazu majątku zauważono brak między innymi samochodu Mini Moke, kojarzonego z Bardot i jej życiem w Saint-Tropez.

Przedstawiciele fundacji wskazali, że okoliczności zniknięcia pojazdu wymagają wyjaśnienia. Jednocześnie zaznaczyli, że nie formułują wobec d’Ormale bezpośredniego zarzutu kradzieży.

W tle rodzinnego konfliktu pozostaje przyszłość dwóch najbardziej znanych nieruchomości aktorki: La Madrague, położonej nad Morzem Śródziemnym, oraz La Garrigue, znajdującej się na wzgórzach w pobliżu Saint-Tropez.

Obie posiadłości wymagają kosztownego utrzymania i prac remontowych. Według przedstawicieli fundacji ich stan techniczny oraz konieczność zapewnienia całodobowej ochrony generują znaczne wydatki.

Rozważano przekształcenie La Madrague w muzeum poświęcone życiu Bardot, jednak problemem okazał się ograniczony dostęp do nieruchomości. Do rezydencji nie można bowiem dojechać samochodem.

Wśród analizowanych rozwiązań znajdują się organizowanie zwiedzania z przewodnikiem, udostępnianie obiektów na potrzeby sesji zdjęciowych, produkcji filmowych czy wydarzeń związanych z modą.

Uzyskane w ten sposób dochody mogłyby wspierać działalność organizacji, której Bardot poświęciła ostatnie dekady swojego życia.

Po zakończeniu kariery filmowej w 1973 roku aktorka całkowicie skoncentrowała się na ochronie zwierząt. Jej fundacja przez lata stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych francuskich organizacji działających w tej dziedzinie i obecnie sprawuje opiekę nad około 13 tysiącami zwierząt.

Dla Bardot działalność społeczna była czymś znacznie więcej niż zajęciem po zakończeniu kariery. Stała się głównym celem jej życia, a pozostawiony majątek miał zapewnić fundacji możliwość kontynuowania tej misji.

Tymczasem Bernard d’Ormale, który przez ponad trzy dekady dzielił z aktorką codzienność, mieszka obecnie w lokalu wynajętym od władz Saint-Tropez.

Ujawniony po latach list rzuca nowe światło na ich małżeństwo, ale nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące ostatniej woli gwiazdy. Spór o majątek Brigitte Bardot trwa, a jego dalszy przebieg będzie zależał nie tylko od kolejnych ujawnianych dokumentów, lecz przede wszystkim od obowiązujących ustaleń prawnych i treści pozostawionych przez nią dyspozycji.

Wybrane dla Ciebie