Celowo rozbijali luksusowe samochody, by zarabiać na odszkodowaniach. Policja rozbiła grupę działającą w Wielkopolsce

policjapolicja
Źródło zdjęć: © policja

Luksusowe samochody rejestrowane na podstawione osoby, specjalnie aranżowane wypadki i "kaskaderzy", którzy celowo doprowadzali do zderzeń, a następnie znikali z miejsca zdarzenia. Tak według śledczych przez lata działała grupa zajmująca się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych w Wielkopolsce i województwie świętokrzyskim. Policjanci zatrzymali 11 osób, a wartość zabezpieczonego majątku przekroczyła dwa miliony złotych. To jednak nie koniec sprawy – zapowiadane są kolejne zatrzymania.

Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu od kilku miesięcy analizowali działalność osób podejrzewanych o organizowanie fikcyjnych kolizji drogowych. Z ustaleń śledczych wynika, że proceder mógł trwać przez wiele lat, a jego uczestnicy mieli wypracowany sposób działania oraz precyzyjnie podzielone zadania.

Śledztwo, nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu, obejmuje zdarzenia z lat 2018–2026.

Według policji mechanizm oszustwa polegał na organizowaniu pozornie przypadkowych kolizji. W rzeczywistości zderzenia samochodów miały być wcześniej planowane, a następnie przedstawiane ubezpieczycielom jako autentyczne zdarzenia drogowe. Na podstawie przygotowanej dokumentacji uczestnicy procederu ubiegali się o wypłatę odszkodowań.

Szczególnie interesujący był podział ról pomiędzy osobami zaangażowanymi w organizację kolizji.

Część podejrzanych miała odpowiadać za przygotowanie zdarzeń i zapewnienie odpowiednich samochodów. Inni występowali jako formalni właściciele pojazdów lub uczestnicy rzekomych wypadków. W grupie mieli działać także kierowcy określani przez śledczych mianem "kaskaderów".

Ich zadaniem było celowe doprowadzanie do zderzeń, po których opuszczali miejsce kolizji. Następnie inne osoby brały na siebie odpowiedzialność za udział w zdarzeniu, przedstawiając nieprawdziwe informacje o jego przebiegu.

Do realizacji tego procederu wykorzystywano między innymi luksusowe samochody o znacznej wartości. Pojazdy były wcześniej rejestrowane na tzw. słupy, czyli osoby figurujące w dokumentach jako właściciele, choć w rzeczywistości nie dysponowały samochodami jak faktyczni posiadacze.

Tak przygotowany schemat miał pozwalać na wielokrotne zgłaszanie szkód i uzyskiwanie pieniędzy od firm ubezpieczeniowych.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci i prokuratorzy przygotowali skoordynowaną akcję zatrzymań.

Działania przeprowadzono w dwóch terminach – 20 i 27 października 2026 roku. Funkcjonariusze weszli jednocześnie do kilkunastu lokalizacji na terenie województw wielkopolskiego i świętokrzyskiego.

W operacji uczestniczyli policjanci zajmujący się przestępczością gospodarczą, funkcjonariusze Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Radomiu oraz eksperci Laboratorium Kryminalistycznego specjalizujący się w badaniach mechanoskopijnych.

Łącznie zatrzymano 11 osób w wieku od 24 do 48 lat, wśród których były trzy kobiety.

Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli samochody o wartości około miliona złotych, które według śledczych wykorzystywano do wyłudzania odszkodowań. Znaleziono również 432 tysiące złotych w gotówce, biżuterię oraz dokumenty mogące mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania.

Uwagę policjantów zwróciły także pojazdy i części samochodowe noszące ślady ingerencji w numery identyfikacyjne. Zabezpieczony materiał będzie poddawany dalszym badaniom, które mogą pomóc w odtworzeniu działalności podejrzanych.

Łączna wartość zabezpieczeń majątkowych ustanowionych w toku postępowania przekroczyła dwa miliony złotych.

Wobec jednego z podejrzanych Sąd Rejonowy w Radomiu zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Pozostali zatrzymani będą odpowiadać z wolnej stopy, jednak zostali objęci środkami zapobiegawczymi. Prokuratura zdecydowała między innymi o poręczeniach majątkowych na łączną kwotę przekraczającą 800 tysięcy złotych, dozorach policyjnych oraz zakazach kontaktowania się z innymi podejrzanymi.

Za udział w procederze organizowania fikcyjnych zdarzeń drogowych i wyłudzania odszkodowań podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledczy nie wykluczają, że liczba osób uczestniczących w nielegalnej działalności była większa. Postępowanie nadal trwa, a policja zapowiada kolejne zatrzymania.

Wybrane dla Ciebie