Stanęłam przed ścianą. Miałam do wyboru burzenie Koalicji Obywatelskiej poprzez wyprowadzenie z niej Nowoczesnej lub budowanie jej poprzez wzmacnianie i tworzenie klubu KO w Sejmie. Nie było alternatywny - tłumaczyła posłanka.
Gasiuk-Pihowicz odmówiła odpowiedzi na pytanie, czy transfer zagwarantował jej miejsce na listach do europarlamentu. Swoją decyzję nazwała „zdecydowanym i odważnym działaniem”