Grzmiało, błyskało się, ulewnie padało. Ponad 320 interwencji śląskich strażaków
Śląscy strażacy odnotowali ponad 320 interwencji po niedzielnych burzach – przekazała rzeczniczka tamtejszej straży pożarnej mł. bryg. Aneta Gołębiowska. Zalane zostały drogi, posesje i niższe kondygnacje budynków. Większość interwencji dotyczyła wypompowywania wody – wszystkie zakończyły się jeszcze w nocy.

Od niedzielnego popołudnia do poniedziałkowego poranka strażacy w województwie śląskim interweniowali ponad 320 razy w związku z intensywnymi opadami deszczu – podała straż pożarna. Najwięcej zgłoszeń spłynęło z Sosnowca, Dąbrowy Górniczej i okolic tych miast.
Wskutek burzy w niedzielę około godziny 17 zalana została droga krajowa nr 86 w Sosnowcu, na wysokości ul. Daimlera, wskutek czego zablokowany został ruch. O godz. 17.24 udrożniono trasę w kierunku Częstochowy, a o godz. 17.52 – w kierunku Katowic.
Ok. godz. 18.30 zalana została także w Sosnowcu droga krajowa 94 na wysokości łącznika z drogą nr 86. Wyznaczono objazdy przez ul. Jabłoniową i drogi lokalne. W tym miejscu ruch przywrócono o godz. 19.12.
W miejscowości Lgota Gawronna w gminie Lelów wskutek wylania rzeki Białka po godz. 18 została podtopiona droga wojewódzka nr 789 oraz droga nr 1015S. Zalane zostały również posesje w m. Ślęzany. Działania strażaków w gminie Lelów zakończyły się około północy.
– Pierwszy raz widzę, żeby coś takiego się działo, aż jestem zdziwiony. Jak żyję, to nie widziałem tutaj tyle wody – opowiadał w rozmowie z TVN24 mieszkaniec Sosnowca.