Poszły na zwykły spacer i już nie wróciły. Matka i córka znalezione martwe w Kanadzie. Podejrzenie ataku grizli!

Miał to być zwyczajny sobotni spacer po dobrze znanym szlaku, zaledwie kilka minut jazdy od rodzinnego domu. 48-letnia Jennifer Balcarras i jej 20-letnia córka Selah Reed wybrały się do lasu w pobliżu Bella Coola w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej. Kiedy nie wróciły, zaniepokojona rodzina rozpoczęła poszukiwania. Dwa dni później odnaleziono ciało matki, a następnego dnia również córki. Służby podejrzewają, że obie kobiety padły ofiarą niedźwiedzia grizli. W rejonie tragedii zastawiono pułapki, a popularny szlak zamknięto dla turystów.

GrizliGrizli
Źródło zdjęć: © pixabay

Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 31 października, w rejonie Snooka West Trail, niedaleko miejscowości Bella Coola na zachodnim wybrzeżu Kanady.

Jennifer Balcarras i jej córka Selah Reed wybrały się na pieszą wędrówkę. Nie była to dla nich nowa ani szczególnie wymagająca trasa. Jak relacjonują bliscy, kobiety doskonale znały okolicę i regularnie korzystały z miejscowych szlaków.

Miejsce, w którym spacerowały, znajdowało się zaledwie około pięciu minut jazdy samochodem od ich domu.

Kiedy jednak nie wróciły o spodziewanej porze, rodzina zaczęła się niepokoić. Początkowo bliscy próbowali nawiązać z nimi kontakt. Z upływem kolejnych godzin obawy stawały się coraz większe.

W niedzielę, 1 listopada, oficjalnie zgłoszono zaginięcie obu kobiet. Do działań przystąpiły policja oraz zespoły ratownictwa górskiego i poszukiwawczego.

castanet.net+1

Najpierw odnaleziono ciało matki. Poszukiwania córki trwały dalej

W poniedziałek, 2 listopada, ratownicy dokonali tragicznego odkrycia.

W rejonie zachodniej części szlaku Snooka odnaleziono szczątki 48-letniej Jennifer Balcarras.

Stan miejsca zdarzenia oraz ujawnione ślady wzbudziły podejrzenia, że do śmierci kobiety mógł przyczynić się dziki drapieżnik.

Do działań włączono funkcjonariuszy British Columbia Conservation Officer Service, służby zajmującej się między innymi niebezpiecznymi zdarzeniami z udziałem dzikich zwierząt.

Poszukiwania Selah Reed były kontynuowane. We wtorek odnaleziono również ciało młodszej kobiety.

Lokalne władze potwierdziły śmierć obu osób, zaznaczając jednak, że dokładne okoliczności tragedii pozostają przedmiotem dochodzenia.

Wstępne ustalenia wskazują na możliwy atak niedźwiedzia grizli. Nie ogłoszono jeszcze ostatecznych wyników badań, które pozwoliłyby jednoznacznie potwierdzić przyczynę śmierci.

castanetkamloops.net+1

"To miał być tylko zwykły spacer". Rodzina nie może uwierzyć w tragedię

Śmierć matki i córki wstrząsnęła bliskimi, którzy podkreślają, że kobiety nie podejmowały wyjątkowo ryzykownej wyprawy.

Jennifer była matką czworga dzieci. Pracowała jako arteterapeutka, pomagając innym poprzez twórczość artystyczną. Uwielbiała malować, śpiewać, grać na gitarze i spędzać czas na świeżym powietrzu.

Jej najmłodsza córka Selah podzielała wiele z tych zainteresowań. Lubiła taniec, sztukę i piesze wycieczki.

Obie były ze sobą bardzo związane i chętnie wybierały się razem na wędrówki.

Brat Jennifer, Josh Balcarras, opowiadając o wydarzeniach kanadyjskim mediom, podkreślał, że początkowo trudno było rodzinie zrozumieć, co się stało.

Najpierw minęło kilka godzin bez wiadomości od kobiet, potem cała noc. Z każdą kolejną godziną sytuacja stawała się coraz bardziej przerażająca.

Bliscy zaznaczają, że szlak nie znajdował się w odległym, trudno dostępnym terenie, a Jennifer i Selah dobrze znały miejsce, do którego się wybrały.

Dlatego tragedia jest dla rodziny szczególnie trudna do zaakceptowania.

The Canadian News

Służby zastawiły pułapki. Szlak zamknięto dla turystów

Po odnalezieniu szczątków rozpoczęto działania mające ustalić, czy w okolicy znajduje się niedźwiedź odpowiedzialny za podejrzewany atak.

Funkcjonariusze rozstawili pułapki i rozpoczęli sprawdzanie terenu.

Inspektor Jeff Tyre z British Columbia Conservation Officer Service przekazał, że w miejscu odnalezienia pierwszego ciała ujawniono ślady sugerujące możliwy udział niedźwiedzia.

Nie oznacza to jeszcze, że zidentyfikowano konkretne zwierzę.

Służby podkreślają, że każdy schwytany niedźwiedź zostanie odpowiednio zbadany. Jeśli potwierdzi się, że dany osobnik odpowiada za śmiertelny atak, może zostać uśmiercony w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludziom.

W związku z prowadzonymi działaniami zamknięto szlaki w rejonie Snooka.

Mieszkańców i turystów poproszono, aby nie wchodzili na zagrożony obszar. Ma to zapobiec kolejnym niebezpiecznym spotkaniom z dzikimi zwierzętami oraz umożliwić służbom prowadzenie czynności.

AM 1150+1

Rok wcześniej niedźwiedź zaatakował wycieczkę szkolną w tej samej okolicy

Tragedia wywołuje szczególne emocje w Bella Coola również dlatego, że nie jest to pierwszy poważny incydent z udziałem grizli w ostatnim czasie.

W listopadzie 2025 roku niedźwiedź zaatakował grupę uczniów i nauczycieli uczestniczących w wycieczce szkolnej w tej samej społeczności.

Do zdarzenia doszło w czasie, gdy uczestnicy wyprawy przebywali na świeżym powietrzu. Zwierzę zaatakowało grupę, powodując obrażenia u nauczyciela i kilkorga dzieci.

Część poszkodowanych wymagała intensywnej pomocy medycznej.

Po tamtym zdarzeniu służby prowadziły poszukiwania zwierzęcia. Schwytano kilka niedźwiedzi, jednak przeprowadzone badania nie potwierdziły, aby któryś z nich odpowiadał za atak.

Nie ma obecnie dowodów wskazujących, że ubiegłoroczne zdarzenie i śmierć Jennifer oraz Selah są ze sobą powiązane.

Culture Alberta

Grizli może ważyć kilkaset kilogramów. Spotkanie na szlaku bywa śmiertelnie niebezpieczne

Niedźwiedzie grizli należą do największych lądowych drapieżników Ameryki Północnej.

W Kanadzie występują przede wszystkim w zachodniej części kraju, między innymi w Kolumbii Brytyjskiej, Albercie, Jukonie i na Terytoriach Północno-Zachodnich.

Dorosłe samce mogą ważyć kilkaset kilogramów. Zwierzęta dysponują ogromną siłą, dużą szybkością i potężnymi pazurami.

Choć ataki na ludzi są stosunkowo rzadkie, spotkanie z niedźwiedziem w niewielkiej odległości może być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy zwierzę zostanie zaskoczone, broni młodych lub pożywienia.

Władze kanadyjskich parków narodowych zalecają turystom poruszanie się w grupach, zwracanie uwagi na ślady obecności niedźwiedzi i korzystanie ze specjalistycznych środków odstraszających, takich jak spray na niedźwiedzie.

W przypadku spotkania z grizli nie należy podchodzić do zwierzęcia ani podejmować próby ucieczki biegiem. Zalecane postępowanie zależy od zachowania niedźwiedzia i okoliczności spotkania.

Śledczy wyjaśniają ostatnie chwile życia kobiet

W dochodzeniu dotyczącym śmierci Jennifer Balcarras i Selah Reed uczestniczą policjanci RCMP, funkcjonariusze służb ochrony przyrody, specjaliści medycyny sądowej oraz lokalne zespoły poszukiwawczo-ratownicze.

W działania zaangażowani są także przedstawiciele rdzennej społeczności Nuxalk Nation.

Najważniejszym zadaniem pozostaje ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń i potwierdzenie, czy obie kobiety rzeczywiście zginęły w wyniku ataku niedźwiedzia.

Konieczne będzie również sprawdzenie, czy w rejonie szlaku nadal występuje zagrożenie dla mieszkańców i turystów.

Dla niewielkiej społeczności Bella Coola jest to kolejna tragedia związana z możliwym atakiem dzikiego zwierzęcia.

Jennifer i Selah wyszły z domu na dobrze znany spacer. Miały wrócić jeszcze tego samego dnia. Zamiast tego rozpoczęły się dramatyczne poszukiwania, które zakończyły się odnalezieniem ciał obu kobiet.

Okoliczności ich śmierci nadal wymagają ostatecznego wyjaśnienia, jednak już teraz wiadomo, że zwyczajna sobotnia wędrówka zakończyła się rodzinną tragedią.

Wybrane dla Ciebie