Miliardy dolarów i giełdowe szaleństwo! Imperium najbogatszego człowieka Azji wchodzi na giełdę. Koniec taniego internetu?

Indyjski gigant telekomunikacyjny Jio Platforms szykuje historyczny debiut giełdowy. Spółka należąca do imperium Mukesha Ambaniego, jednego z najbogatszych ludzi świata, przyciągnęła inwestorów ofertą wartą około 3,2 miliarda dolarów. Zainteresowanie okazało się tak ogromne, że chętnych na akcje było wielokrotnie więcej niż dostępnych papierów. Za giełdowym sukcesem kryje się jednak pytanie, które może zainteresować ponad pół miliarda klientów firmy. Czy era wyjątkowo taniego internetu w Indiach właśnie dobiega końca?

IndieIndie
Źródło zdjęć: © zdjęcie Al • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

W środę, 28 października, akcje Jio Platforms mają zadebiutować na giełdach w Mumbaju. Będzie to największa pierwsza oferta publiczna akcji w historii Indii i jedno z najważniejszych wydarzeń na tamtejszym rynku kapitałowym w ostatnich latach.

Zapisy na akcje rozpoczęły się 21 października i zakończyły dwa dni później. Już pierwszego dnia popyt przekroczył liczbę oferowanych papierów, a ostatecznie inwestorzy złożyli zamówienia przekraczające dostępną pulę ponad 22 razy.

Według Reutersa łączna wartość zgłoszonego zainteresowania sięgnęła około 77 miliardów dolarów. Wśród uczestników oferty znalazły się wielkie fundusze inwestycyjne, w tym BlackRock i Fidelity, oraz instytucje finansowe z Bliskiego Wschodu.

Jedna firma zmieniła sposób, w jaki pół miliarda ludzi korzysta z internetu

Historia Jio to jeden z najbardziej spektakularnych przykładów ekspansji przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego.

Kiedy w 2016 roku firma weszła na indyjski rynek, zaoferowała klientom niezwykle tanie pakiety transmisji danych oraz atrakcyjne warunki korzystania z połączeń głosowych.

W kraju, w którym dla milionów mieszkańców ceny internetu stanowiły poważną barierę, oferta wywołała prawdziwą rewolucję.

W ciągu zaledwie kilku lat dostęp do sieci mobilnej stał się znacznie powszechniejszy, a korzystanie ze smartfonów przestało być przywilejem zamożniejszych grup społecznych.

Wraz z rozwojem Jio gwałtownie wzrosło zainteresowanie zakupami internetowymi, bankowością mobilną, płatnościami cyfrowymi, serwisami wideo i usługami dostarczania jedzenia.

Dziś przedsiębiorstwo obsługuje około 553 milionów klientów mobilnych, odpowiada za znaczną część transmisji danych w Indiach i dysponuje jedną z największych baz użytkowników technologii 5G na świecie.

Według analityków Emkay Global przez sieć Jio przechodzi około 60 procent indyjskiego ruchu komórkowego.

Tanimi ofertami wyeliminowali konkurencję? Rynek zmienił się nie do poznania

Błyskawiczny rozwój Jio miał również drugą stronę.

Przed wejściem firmy na rynek w Indiach funkcjonowało kilkunastu operatorów telefonii komórkowej. Konkurencja była intensywna, a sektor mocno rozdrobniony.

Agresywna polityka cenowa Jio doprowadziła do głębokiej przebudowy branży. Część operatorów zniknęła z rynku, inni połączyli działalność, próbując sprostać presji finansowej.

Ostatecznie indyjski sektor telekomunikacyjny został zdominowany przez trzy duże podmioty: Jio, Bharti Airtel i Vodafone Idea.

Krytycy zarzucali firmie Ambaniego wykorzystywanie ogromnego zaplecza kapitałowego do prowadzenia wojny cenowej, której mniejsi konkurenci nie byli w stanie wytrzymać.

Zwolennicy tej strategii wskazywali jednak, że bez tak radykalnego obniżenia cen cyfrowa transformacja Indii postępowałaby znacznie wolniej.

Giełdowy debiut może oznaczać koniec wyjątkowo tanich taryf

Teraz analitycy spodziewają się kolejnego etapu w historii przedsiębiorstwa.

Po wejściu na giełdę Jio będzie musiało w jeszcze większym stopniu uwzględniać oczekiwania akcjonariuszy dotyczące rentowności i wzrostu wartości spółki.

Nitya Shah z KamayaKya Wealth Management uważa, że czas zdobywania rynku przede wszystkim dzięki niskim cenom dobiega końca.

W podobnym kierunku zmierzają prognozy domu maklerskiego Motilal Oswal. Analitycy zakładają, że Jio coraz silniej będzie koncentrować się na zwiększaniu średnich przychodów z jednego klienta.

Może to oznaczać dalsze podwyżki taryf, promocję droższych usług 5G oraz rozwijanie dostępu do szerokopasmowego internetu w miejscach, gdzie nie ma infrastruktury światłowodowej.

Dla klientów oznaczałoby to stopniowe odchodzenie od modelu, który przez ostatnią dekadę zapewniał im dostęp do wyjątkowo tanich usług.

Nie ma jednak potwierdzenia, że sam debiut giełdowy automatycznie doprowadzi do natychmiastowego podniesienia cen.

Elon Musk kontra indyjski miliarder. W tle walka o satelitarny internet

Jio znalazło się również w centrum sporu z Elonem Muskiem.

Właściciel SpaceX od dłuższego czasu zabiega o rozwój usługi Starlink w Indiach. Satelitarny internet mógłby stać się alternatywą dla tradycyjnych operatorów, szczególnie na słabiej zaludnionych terenach.

Musk publicznie krytykował Mukesha Ambaniego, sugerując, że jego wpływy biznesowe i polityczne utrudniają wejście zagranicznej konkurencji na indyjski rynek.

Koncern Reliance odrzucał te zarzuty, przekonując, że jest otwarty na konkurencję, a również jego własne przedsięwzięcia satelitarne wymagają uzyskania odpowiednich zgód regulacyjnych.

Spór pokazuje, jak wielkie znaczenie ma indyjski rynek telekomunikacyjny, na którym z dostępu do internetu korzystają setki milionów ludzi.

Hindusi zużywają coraz więcej internetu. Gigant widzi w tym miliardowe zyski

Jednym z największych atutów Jio pozostaje stale rosnące zapotrzebowanie na transmisję danych.

Jeszcze w 2024 roku przeciętny klient firmy wykorzystywał miesięcznie około 28,7 GB danych. W 2026 roku wartość ta wzrosła do 42,3 GB.

To niemal 50-procentowy wzrost w ciągu dwóch lat.

Według części prognoz pod koniec dekady przeciętne miesięczne zużycie może osiągnąć nawet 65 GB na użytkownika.

Dla przedsiębiorstwa oznacza to możliwość zwiększania przychodów nie tylko dzięki podwyżkom cen, lecz również poprzez oferowanie nowych usług.

Jio rozwija działalność w obszarze rozrywki cyfrowej, chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji, gier oraz rozwiązań finansowych.

Wraz ze wzrostem dochodów indyjskich gospodarstw domowych znaczenie tych segmentów może być coraz większe.

Od handlu przyprawami do technologicznego imperium

Debiut Jio jest także ważnym momentem w historii Reliance Industries, konglomeratu kontrolowanego przez rodzinę Ambanich.

Początki przedsiębiorstwa sięgają 1958 roku, kiedy Dhirubhai Ambani rozwijał działalność handlową związaną między innymi z przyprawami i przędzą poliestrową.

Z czasem firma rozszerzyła działalność na przemysł tekstylny, petrochemię, rafinację ropy naftowej, handel detaliczny i telekomunikację.

Reliance stało się jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek biznesowych w Indiach, a jego założyciel odegrał ważną rolę w upowszechnianiu inwestowania na giełdzie wśród zwykłych obywateli.

Akcjonariusze traktowali przedsiębiorstwo nie tylko jako inwestycję, lecz także jako symbol indyjskiego sukcesu gospodarczego.

Nowa oferta giełdowa jest pierwszym tak dużym przedsięwzięciem tego rodzaju w grupie Reliance od ponad dwóch dekad.

Rekordowe IPO. Inwestorzy liczą na powtórzenie wielkiego sukcesu

Pierwsza oferta publiczna Jio została wyceniona na około 3,2 miliarda dolarów, a wartość całego przedsiębiorstwa szacuje się na ponad 100 miliardów dolarów.

Pozyskane środki mają zostać wykorzystane głównie na zmniejszenie zadłużenia działalności telekomunikacyjnej, a także na dalszy rozwój.

Jednym z argumentów przemawiających do inwestorów jest historia samej grupy Reliance, która przez dziesięciolecia potrafiła znacząco zwiększać swoją wartość.

Analitycy wskazują jednak, że sukces giełdowy nie jest gwarantowany. Wycena Jio jest wysoka, a przyszłe wyniki będą zależeć od tempa wzrostu przychodów, poziomu zadłużenia i konkurencji na rynku.

Debiut zaplanowany na 28 października pokaże, jak inwestorzy ocenią potencjał firmy, która w ciągu zaledwie dekady stała się jednym z filarów cyfrowej gospodarki Indii.

Wybrane dla Ciebie