ŚwiatCła w dół, miliardy w górę. USA i Tajwan zawierają układ o chipach

Cła w dół, miliardy w górę. USA i Tajwan zawierają układ o chipach

Stany Zjednoczone zapowiedziały obniżenie ceł na towary z Tajwanu do 15 procent w zamian za potężny pakiet inwestycji, który ma wzmocnić krajową produkcję półprzewodników. Porozumienie przewiduje, że tajwańskie firmy z sektora technologicznego i chipowego przeznaczą co najmniej 250 mld dolarów na nowe, bezpośrednie projekty w USA, a rząd w Tajpej dołoży kolejne środki w podobnej skali jako wsparcie finansowe.

chip
chip
Źródło zdjęć: © pixabay | redakcja ipolska24.pl

Według Departament Handlu Stanów Zjednoczonych umowa obejmuje również zwolnienia celne dla producentów półprzewodników inwestujących na amerykańskim rynku. To ważny element strategii odbudowy łańcuchów dostaw, które okazały się kruche podczas pandemii COVID-19, gdy niedobory chipów sparaliżowały produkcję od motoryzacji po elektronikę użytkową.

Sekretarz handlu Howard Lutnick podkreślił, że porozumienie ma przybliżyć USA do "samowystarczalności" w kluczowych technologiach. Rząd federalny w ostatnich latach przeznaczył setki miliardów dolarów na zachęty i dotacje dla branży, co pomogło przyciągnąć inwestycje globalnych liderów.

Największym beneficjentem pozostaje TSMC, światowy potentat w produkcji układów scalonych. Spółka przyspiesza inwestycje w USA i uruchamia w Arizonie nową fabrykę, która już wytwarza chipy dla amerykańskich gigantów technologicznych, m.in. Apple, Nvidia oraz AMD. Projekt był wsparty około 40 mld dolarów rządowych dotacji uchwalonych za prezydentury Joe Biden.

Nowa stawka celna – 15 procent – zrównuje Tajwan z kluczowymi partnerami handlowymi USA, takimi jak Japonia, Korea Południowa czy Unia Europejska. To także krok wstecz od ostrzejszych ceł ogłoszonych w ubiegłym roku przez administrację Donald Trump, które miały – jak argumentowano – wyrównać bilans handlowy.

Porozumienie zawarto w delikatnym kontekście geopolitycznym. Tajwan, do którego roszczenia zgłaszają Chiny, zabiegał o ulgę celną, jednocześnie ostrożnie podchodząc do transferu know-how. Dla Tajpej zaawansowane technologie pozostają jednym z kluczowych atutów bezpieczeństwa.

Nie wszyscy w USA są jednak przekonani, że inwestycyjny impuls szybko uzdrowi sektor. Amerykański rywal TSMC – Intel – boryka się z trudnościami w rozwoju zaawansowanych chipów dla sztucznej inteligencji i zapowiedział kolejne zwolnienia, mimo że rząd USA przejął niedawno 10-procentowy pakiet udziałów. Dane pokazują, że w ubiegłym roku branża półprzewodników straciła ponad 17 tys. miejsc pracy.

Mimo to administracja w Waszyngtonie liczy, że umowa z Tajwanem uruchomi efekt domina: rozbudowę krajowych mocy produkcyjnych, napływ mniejszych firm do USA i większą odporność na globalne wstrząsy. Dla obu stron to kompromis – mniej ceł w zamian za miliardy dolarów i długoterminową przebudowę strategicznego sektora.

usatajwantajpej

Wybrane dla Ciebie