W poszukiwaniach brało udział około 50 funkcjonariuszy i policjanci z prewencji w Lublinie, a także przewodnik z psem tropiącym – powiedziała Jagoda Stanicka z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Dyrektorka przedszkola tłumaczy, że do pomyłki mogło dojść dlatego, bo chłopcy mają podobnie brzmiące imiona, chodzą w takich samych kurtkach i mają czapki takiego samego koloru. Ponadto chłopcy się przyjaźnią.
– Mieli obiecane, że któregoś dnia odbierze ich z przedszkola właśnie dziadek kolegi mojego syna i dzieci pobawią się w domu tegoż dziadka – tłumaczyła pani Natalia, matka pomyłkowo zabranego z przedszkola chłopca.
Jeszcze tego samego dnia dyrektorka przedszkola zwołała specjalne zebranie, na którym zarządziła dokupienie dodatkowych kamer, aby zwiększyć bezpieczeństwo w placówce.
W poszukiwaniach brało udział około 50 funkcjonariuszy i policjanci z prewencji w Lublinie, a także przewodnik z psem tropiącym – powiedziała Jagoda Stanicka z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.Dyrektorka przedszkola tłumaczy, że do pomyłki mogło dojść dlatego, bo chłopcy mają podobnie brzmiące imiona, chodzą w takich samych kurtkach i mają czapki takiego samego koloru. Ponadto chłopcy się przyjaźnią.- Mieli obiecane, że któregoś dnia odbierze ich z przedszkola właśnie dziadek kolegi mojego syna i dzieci pobawią się w domu tegoż dziadka – tłumaczyła pani Natalia, matka pomyłkowo zabranego z przedszkola chłopca.Jeszcze tego samego dnia dyrektorka przedszkola zwołała specjalne zebranie, na którym zarządziła dokupienie dodatkowych kamer, aby zwiększyć bezpieczeństwo w placówce.