Sankcjami objęto rafinerię Gasabo Gold, jej prezesa Jeana Malica Kalimę oraz dyrektora generalnego Bosco Kayobotsiego. Amerykańskie władze twierdzą, że firma przemyciała co najmniej 60 kg złota o wartości milionów dolarów ze wschodniej części DR Konga.
W zeszłym roku rafinerię objęła już sankcjami Unia Europejska. Teraz do akcji wkroczyły Stany Zjednoczone, nakładając blokadę na aktywa i zakazując amerykańskim firmom oraz obywatelom prowadzenia z nią interesów.
– Stany Zjednoczone nie pozwolą, aby grupy przestępcze czerpały zyski z nielegalnego handlu minerałami i destabilizowały region – oświadczył sekretarz skarbu Scott Bessent.
Rwanda od dawna zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom z rebeliantami z grupy M23, którzy kontrolują bogate w złoto i koltan obszary w DR Kongu. Rząd w Kigali wcześniej nazywał podobne sankcje niesprawiedliwymi i jednostronnymi.
Decyzja USA jest częścią szerszego porozumienia pokojowego podpisanego w grudniu ubiegłego roku między Rwandą, DR Kongiem i Stanami Zjednoczonymi. Porozumienie miało zakończyć konflikt we wschodniej części Konga i stworzyć przejrzysty sektor wydobywczy.
Niestety, mimo deklaracji, walki w regionie nadal trwają. W środę na szczycie oceniającym realizację porozumienia, strony "wyraziły poważne zaniepokojenie eskalacją walk".
Sankcje to kolejny sygnał, że USA zamierzają mocno walczyć z nielegalnym handlem minerałami pochodzącymi z terenów konfliktów zbrojnych.