Uchodźczynie podały chinkali na kolację. Dyrektor teatru się zachwycił, teraz nie wyrabiają z zamówieniami
Grupka Ukrainek, które uciekając przed wojną znalazły schronienie w głogowskim teatrze, w ramach wdzięczności zaprosiła kierownika placówki na kolację. Michał Wnuk został oczarowany świeżo lepionymi chinkali i pomyślał: inni też pewnie chętnie spróbowaliby tego przysmaku. To, co stało się dalej, przerosło wszelkie oczekiwania. Wystarczył jeden post na Facebooku, aby ustawiła się wirtualna kilkusetosobowa kolejka chętnych.