"Bunt w Kłodawie przeciw składowisku odpadów. Ponad 900 mieszkańców mówi "nie", możliwe referendum".

W Kłodawie narasta spór wokół planów wykorzystania pustych wyrobisk Kopalni Soli "Kłodawa" do składowania odpadów. Ponad 900 mieszkańców podpisało petycję przeciwko temu pomysłowi, a władze miasta zapowiadają możliwość przeprowadzenia referendum, które miałoby rozstrzygnąć, jakie stanowisko w tej sprawie zajmuje lokalna społeczność.

Kopalnia Soli KłodawaKopalnia Soli Kłodawa
Źródło zdjęć: © wikipedia

Temat był przedmiotem wielogodzinnego spotkania zorganizowanego w Gminnym Ośrodku Kultury. W debacie uczestniczyli mieszkańcy, przedstawiciele samorządu oraz władze kopalni. Dyskusja trwała ponad trzy godziny i dotyczyła zarówno samego pomysłu składowania odpadów, jak i przyszłości jednego z najważniejszych zakładów pracy w regionie.

Burmistrz Kłodawy Piotr Michalak podkreślił, że spotkanie było odpowiedzią na społeczne obawy i petycję podpisaną przez ponad 900 osób. Dokument ma zostać rozpatrzony przez radnych. Jednocześnie burmistrz zaproponował, aby ostateczny głos w tej sprawie oddać mieszkańcom w lokalnym referendum.

Pomysł ten spotkał się z pozytywnym odbiorem części uczestników spotkania. Zwolennicy referendum wskazywali, że tak istotna decyzja powinna zostać poprzedzona jednoznacznym stanowiskiem mieszkańców gminy.

Najwięcej emocji wzbudza kwestia bezpieczeństwa i wpływu planowanej inwestycji na środowisko. Przeciwnicy składowiska obawiają się możliwego zagrożenia dla wód i gruntów, a także negatywnego wpływu na wizerunek Kłodawy jako miasta kojarzonego z kopalnią soli i turystyką podziemną.

Pojawiły się również głosy, że wykorzystanie wyrobisk do składowania odpadów mogłoby odbić się na zaufaniu klientów do produktów kopalni. Część mieszkańców proponowała, aby puste przestrzenie pod ziemią wypełniać innymi materiałami, a środki na takie działania pozyskać z funduszy publicznych.

Przedstawiciele kopalni wskazywali jednak, że problem pustych wyrobisk musi zostać rozwiązany ze względów technicznych i bezpieczeństwa. Ich zdaniem konieczne jest zabezpieczenie podziemnych przestrzeni, aby ograniczyć ryzyko osiadania gruntu. Podkreślano także, że alternatywne sposoby zagospodarowania wyrobisk mogą oznaczać wydatki sięgające nawet około 1,5 mld zł.

Prezes Kopalni Soli "Kłodawa" Andrzej Sadowski nie wykluczył przeprowadzenia referendum, ale zaznaczył, że przed podjęciem ostatecznej decyzji warto poczekać na wyniki niezależnych ekspertyz.

Analizy mają zostać przygotowane przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy oraz Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Ich opracowanie może potrwać około pół roku.

Spór ma szczególne znaczenie dla Kłodawy, ponieważ kopalnia jest jednym z największych pracodawców w regionie. Zakład zatrudnia około 740 osób i działa nieprzerwanie od 1956 roku. To również ważna atrakcja turystyczna – właśnie tam znajduje się najgłębsza w Polsce podziemna trasa turystyczna.

Najbliższe miesiące mogą więc okazać się kluczowe dla przyszłości kopalni. Ostateczne decyzje będą zależały zarówno od wyników analiz technicznych, jak i stanowiska mieszkańców, jeśli samorząd zdecyduje się na przeprowadzenie referendum.

Wybrane dla Ciebie