Akcję przeprowadzono 29 września na terenie kilku województw. Zatrzymania są efektem współpracy Delegatury CBA w Rzeszowie, Śląskiego Oddziału Straży Granicznej oraz Głównego Inspektora Informacji Finansowej. Postępowanie nadzoruje Śląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Śledczy badają działalność zorganizowanych grup, które miały zajmować się odpłatnym wystawianiem dokumentów potwierdzających ukończenie studiów, mimo że ich posiadacze nie realizowali faktycznie pełnego toku kształcenia.
Według ustaleń organów ścigania mechanizm miał polegać m.in. na tworzeniu fikcyjnej historii studiów, przypisywaniu nieistniejących zaliczeń oraz pozorowaniu dorobku akademickiego. W niektórych przypadkach dokumentacja miała sugerować, że znaczna część programu została wcześniej zrealizowana na innej uczelni.
Podejrzani mieli działać również za pośrednictwem nieformalnych filii i oddziałów szkół wyższych, wyszukując osoby zainteresowane szybkim uzyskaniem dyplomu w zamian za pieniądze.
W śledztwie pojawił się również wątek wystawiania zaświadczeń potwierdzających status studenta. Dokumenty te miały być następnie wykorzystywane przez cudzoziemców do legalizacji pobytu w Polsce.
Według śledczych proceder mógł obejmować obywateli m.in. Rosji, Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Indii i Chin.
Wśród osób zatrzymanych przez CBA znaleźli się ludzie związani z prywatnymi szkołami wyższymi, w tym osoby pełniące lub wcześniej pełniące wysokie funkcje akademickie. Dwie z nich miały zarządzać zagraniczną filią uczelni Collegium Humanum.
Śledczy wskazują, że ujawniony mechanizm przypomina rozwiązania znane z afery Collegium Humanum. Dokumenty miały być wydawane osobom, które nie musiały regularnie uczestniczyć w zajęciach, zdawać wszystkich egzaminów ani przygotowywać prac dyplomowych.
Korzyści majątkowe związane z wystawianiem fikcyjnych dyplomów i dokumentacji studiów miały przekroczyć 850 tys. zł.
Znacznie większe kwoty pojawiają się jednak w wątku dotyczącym legalizacji pobytu cudzoziemców. Według ustaleń śledztwa grupa miała działać w tym obszarze co najmniej od 2017 roku.
Podejrzani mieli przygotowywać fikcyjne oświadczenia dotyczące zatrudnienia oraz zaświadczenia o odbywaniu studiów. Dokumenty te umożliwiały cudzoziemcom uzyskiwanie lub przedłużanie prawa pobytu w Polsce.
Skala procederu może obejmować co najmniej 200 osób. Łączna wartość korzyści majątkowych związanych z ułatwianiem pobytu cudzoziemcom miała przekroczyć 22,5 mln zł.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Krajowej w Katowicach. Usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach, nielegalnego ułatwiania pobytu cudzoziemcom oraz prania pieniędzy.
Wobec pięciu podejrzanych zastosowano środki wolnościowe, w tym poręczenia majątkowe od 10 do 30 tys. zł, dozór policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu.
Niektórzy podejrzani otrzymali także zakaz udziału w pracach komisji egzaminacyjnych, niezależnie od pełnionej w nich funkcji.
W przypadku sześciu osób prokuratura skierowała do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu.
Śledztwo ma bardzo szeroki zakres. Do tej pory zarzuty przedstawiono już 97 osobom, a ich łączna liczba sięgnęła 881. Organy ścigania zapowiadają kolejne czynności i zatrzymania.