Wszystko zaczęło się od wniosku o zamknięcie ulic wokół areny w dniach 2–4 lipca, który – jak potwierdziła rzeczniczka biura burmistrza Dora Pekec – wpłynął na początku czerwca.
"The New York Times" jako pierwszy ujawnił informację o pozwoleniu i dodał, że kilku zawodników drużyny Kansas City Chiefs, w której gra Kelce, zarezerwowało hotele w pobliżu.
Fani od miesięcy obsesyjnie szukają wskazówek dotyczących daty i miejsca ślubu pary, która zaręczyła się w sierpniu ubiegłego roku.
Chociaż wniosek nie zawiera nazwisk Swift ani Kelce, wiele szczegółów wskazuje na możliwość wielkiego wydarzenia właśnie w MSG. Według doniesień, Swift miała zaplanować kameralne spotkanie dla około 100 osób 2 lipca, a większą uroczystość 3 lipca – z potencjalnymi występami.
Wybór Madison Square Garden – wielkiej, pozbawionej okien areny w sercu Manhattanu – zaskoczył wielu fanów, którzy spodziewali się bardziej romantycznej, malowniczej lokalizacji (np. w pobliżu posiadłości Swift w Rhode Island).
Jednak dla części sympatyków pary arena ma sens zarówno symboliczny, jak i praktyczny. To miejsce, w którym spotykają się muzyka i sport – dwa światy Taylor i Travisa. Dodatkowo zapewnia doskonałe warunki bezpieczeństwa – prywatne wejścia, rampy i ochronę, co jest kluczowe dla gwiazd tej rangi.
Madison Square Garden było niedawno gospodarzem finału NBA, a w tym roku miasto planuje liczne wydarzenia związane z 250. rocznicą niepodległości USA.
Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony pary. Fani z zapartym tchem czekają na rozwój wydarzeń w ten świąteczny weekend. Jeśli plotki się potwierdzą, będzie to jeden z najbardziej spektakularnych ślubów w historii show-biznesu.