Szwecja kupuje HIMARS-y. Rosja musi brać pod uwagę nową broń na północy Europy

Szwecja zdecydowała się na zakup amerykańskich wyrzutni HIMARS. Sztokholm przeznaczy na systemy rakietowe i amunicję około 7 mld koron, a pierwsze dostawy mają rozpocząć się w 2027 roku. To duża zmiana dla szwedzkiej armii, która do tej pory nie dysponowała artylerią rakietową o takim zasięgu.

wyrzutniawyrzutnia
Źródło zdjęć: © pixabay

Szwedzki rząd dał zielone światło na zakup produkowanego przez Lockheed Martin systemu HIMARS (High Mobility Artillery Rocket System). Umowa obejmie około dziesięciu wyrzutni montowanych na ciężarówkach oraz znaczną ilość amunicji. Wartość całego przedsięwzięcia wyniesie około 7 mld koron szwedzkich, czyli ponad 700 mln dolarów. Pierwsze dostawy planowane są na 2027 rok.

Nowa broń o znacznie większym zasięgu

Zakup HIMARS-ów ma przede wszystkim zwiększyć możliwości szwedzkich wojsk w zakresie rażenia celów znajdujących się daleko poza linią frontu.

W zależności od zastosowanej amunicji system może pozwolić na zwalczanie celów oddalonych o około 80–300 km. W przypadku wykorzystania pocisków o większym zasięgu możliwości mogą sięgać nawet 500 km.

Dla Szwecji ma to szczególne znaczenie ze względu na jej położenie geograficzne. Odległość między szwedzką Gotlandią a rosyjskim obwodem królewieckim wynosi około 300 km.

Minister obrony Pål Jonson przekonuje, że wprowadzenie artylerii rakietowej jest elementem szerszego wzmacniania bezpieczeństwa Szwecji i jej sojuszników w NATO. Sztokholm chce w ten sposób zwiększyć zdolność do działania na dużych odległościach oraz lepiej współpracować z wojskami innych państw Sojuszu.

HIMARS-y uzupełnią szwedzkie Archery

Dotychczas podstawowym szwedzkim systemem artyleryjskim dalekiego zasięgu był Archer. Samobieżne armatohaubice tego typu mogą razić cele na odległość około 50–60 km.

HIMARS ma więc znacząco poszerzyć możliwości szwedzkich sił zbrojnych. Nowy system ma uzupełniać klasyczną artylerię, zapewniając możliwość precyzyjnego rażenia celów znajdujących się znacznie dalej.

Szwedzkie ministerstwo obrony podkreśla, że artyleria rakietowa ma obecnie szczególne znaczenie dla zdolności prowadzenia działań na dużym dystansie. System jest także kompatybilny z rozwiązaniami używanymi przez państwa NATO.

Saab chce produkować amunicję w Szwecji

Zakup wyrzutni to jednak tylko część planów Sztokholmu. Równolegle szwedzki koncern Saab i Lockheed Martin podpisały list intencyjny dotyczący współpracy przy amunicji.

Jednym z celów jest zwiększenie bezpieczeństwa dostaw pocisków dla HIMARS. Rozważana jest m.in. produkcja amunicji w Szwecji oraz integracja szwedzkich rozwiązań z amerykańskim systemem. Wśród wymienianych technologii znajduje się również GLSDB firmy Saab.

To ważny element całego przedsięwzięcia. Wojna w Ukrainie pokazała bowiem, jak istotne dla współczesnych armii są odpowiednio duże zapasy amunicji precyzyjnej.

Szwecja zacieśnia współpracę z Finlandią

Wraz z decyzją o zakupie HIMARS-ów Sztokholm pogłębia również współpracę wojskową z Finlandią.

Ministrowie obrony obu państw podpisali porozumienie dotyczące m.in. szkoleń, rozwoju zdolności, utrzymania systemów oraz bezpieczeństwa dostaw. Współpraca ma obejmować także możliwość wspólnych działań związanych z produkcją i serwisowaniem sprzętu.

Finlandia już posiada cięższy, gąsienicowy system M270 MLRS. Wykorzystuje on tę samą rodzinę amunicji, co HIMARS, dzięki czemu oba państwa mogą łatwiej współdziałać.

HIMARS był już testowany na Gotlandii

Decyzja o zakupie nie pojawiła się z dnia na dzień. Szwedzkie wojsko i jego amerykańscy sojusznicy wcześniej sprawdzali możliwości wykorzystania HIMARS-ów w warunkach charakterystycznych dla Szwecji.

W 2025 roku amerykańscy żołnierze testowali system na poligonie w rejonie Visby na Gotlandii. Rok wcześniej podobne ćwiczenia odbywały się w archipelagu sztokholmskim.

Doświadczenia z tych działań pozwoliły sprawdzić m.in. logistykę oraz możliwości prowadzenia operacji z wykorzystaniem systemu rakietowego na szwedzkim terytorium.

Sztokholm wzmacnia wschodnią flankę NATO

Zakup HIMARS-ów jest kolejnym elementem rozbudowy szwedzkich zdolności obronnych po wejściu kraju do NATO. Szwedzki rząd podkreśla, że nowa broń ma nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo samej Szwecji, lecz także wzmocnić możliwości całego Sojuszu w północnej Europie.

Dla Sztokholmu oznacza to przejście od klasycznej artylerii o zasięgu kilkudziesięciu kilometrów do zdolności precyzyjnego rażenia celów oddalonych nawet o setki kilometrów.

Pierwsze HIMARS-y mają trafić do Szwecji już w przyszłym roku.

Wybrane dla Ciebie