Od pokazów do zastosowań wojskowych
O rosnącym zainteresowaniu chińskiej armii robotami humanoidalnymi pisze Reuters, który przeanalizował ponad 100 dokumentów związanych z chińskim sektorem obronnym. Wśród nich znalazły się zamówienia wojskowe, publikacje naukowe, patenty, materiały urzędowe oraz informacje pochodzące od firm zbrojeniowych.
Szczególną uwagę zwraca moment, w którym pojawiły się najnowsze deklaracje. Niedługo po zakończeniu Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych chiński dziennik wojskowy "PLA Daily" wezwał do szybszego przenoszenia najnowszych technologii z laboratoriów na wojskowe poligony.
Nie oznacza to jednak, że chińskie wojsko już wykorzystuje uzbrojone humanoidy w jednostkach operacyjnych. Reuters nie znalazł dowodów na takie wdrożenie. Obecnie mowa przede wszystkim o badaniach i przygotowywaniu technologii, które w przyszłości mogłyby znaleźć zastosowanie na polu walki.
Roboty mają wejść tam, gdzie żołnierzowi jest najtrudniej
Jednym z rozważanych scenariuszy są działania w miastach. Badacze związani z Narodowym Uniwersytetem Technologii Obronnych w Xi’an analizowali możliwość wykorzystania grupy robotów podczas przeszukiwania zajętych budynków.
Maszyny mogłyby współpracować z żołnierzami podczas przemieszczania się przez kolejne piętra i pomieszczenia. W takich warunkach humanoidalna konstrukcja może mieć potencjalną przewagę nad klasycznymi robotami, ponieważ została zaprojektowana do poruszania się w środowisku stworzonym dla człowieka.
W grę wchodzą również tunele, wnętrza okrętów, rozpoznanie oraz zadania, które są szczególnie niebezpieczne dla ludzi.
Według analiz cytowanych przez Reutersa rozwiązania pozwalające na realizację bardziej zaawansowanych scenariuszy mogą pojawić się w perspektywie kilku do kilkunastu lat.
Fuxi. Chiński robot dla wojska
Jednym z najbardziej konkretnych przykładów jest Fuxi, humanoidalna konstrukcja zaprezentowana przez państwowy koncern zbrojeniowy NORINCO.
Producent przedstawia ją jako maszynę przeznaczoną m.in. do służby wartowniczej, rozpoznania, patrolowania oraz wykonywania zadań w miejscach, w których obecność człowieka byłaby szczególnie ryzykowna.
Fuxi może być również sterowany zdalnie przez człowieka. To ważny element całej koncepcji. Operator może kierować robotem, zamiast pozostawiać mu pełną autonomię w podejmowaniu decyzji.
Takie rozwiązanie może być szczególnie istotne w sytuacjach, w których robot musi działać w nieprzewidywalnym otoczeniu.
Armia inwestuje nie tylko w same roboty
Chińskie zainteresowanie nie kończy się na budowie humanoidalnych maszyn. Dokumenty wskazują również na rozwój systemów, które pozwolą robotom "widzieć" i rozumieć otoczenie.
W jednym z wojskowych postępowań przewidziano finansowanie systemu przeznaczonego do gromadzenia i opisywania danych pochodzących m.in. z kamer, radarów oraz czujników ruchu. Informacje mają obejmować również charakterystykę terenu, po którym mogłyby poruszać się roboty.
To właśnie dane i systemy sztucznej inteligencji mogą w przyszłości zdecydować o tym, czy humanoid będzie jedynie efektowną maszyną demonstracyjną, czy rzeczywiście stanie się użytecznym narzędziem wojskowym.
Największy problem? Robot musi sobie poradzić z rzeczywistością
Technologia nadal ma poważne ograniczenia. Humanoidalne roboty potrzebują dużo energii, a ich działanie w nieprzewidywalnym środowisku wciąż jest znacznie trudniejsze niż podczas kontrolowanych pokazów.
Problemem pozostaje również samodzielne podejmowanie decyzji. Pole walki nie przypomina laboratorium – teren jest zmienny, ludzie zachowują się nieprzewidywalnie, a sytuacja może zmieniać się w ciągu kilku sekund.
Dlatego część ekspertów uważa, że w najbliższych latach bardziej praktyczne mogą okazać się roboty kołowe, gąsienicowe czy czworonożne. Humanoidy mają jednak jedną istotną zaletę: ich konstrukcja jest dostosowana do środowiska stworzonego dla człowieka.
Granica, której armia nie może zignorować
Rozwój wojskowych robotów rodzi także pytania dotyczące odpowiedzialności i prawa konfliktów zbrojnych. Szczególnie problematyczne jest przekazanie maszynom coraz większej autonomii.
Robot działający w strefie walk musi być w stanie odróżnić żołnierza od cywila, rozpoznać osobę ranną lub poddającą się i właściwie ocenić sytuację.
Dlatego rozwój takich systemów wykracza daleko poza samą robotykę. Dotyczy również sztucznej inteligencji, prawa wojennego i zasad odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez maszyny.
Robotyczna armia to jeszcze przyszłość
Na razie wizja armii wyposażonej w humanoidalne roboty pozostaje przede wszystkim elementem badań i wojskowych koncepcji. Nie ma potwierdzenia, że uzbrojone humanoidy zostały już wprowadzone do regularnej służby w chińskich jednostkach.
Jednocześnie skala prowadzonych prac pokazuje, że Pekin traktuje robotykę jako jeden z potencjalnych kierunków rozwoju przyszłych sił zbrojnych. Chińskie firmy dysponują przy tym ogromnym zapleczem przemysłowym i szybko rozwijają rynek humanoidalnych maszyn.
Jeżeli uda się rozwiązać problemy związane z energią, niezawodnością, percepcją i sztuczną inteligencją, robot, który dziś tańczy na pokazach, za kilka lat może wykonywać zadania, których wcześniej podejmowali się wyłącznie żołnierze.